Sport

Tomasz Sikora o tragicznych wypadkach w biathlonie: Co poszło nie tak w przypadku Mileny Widlak?

2025-02-25

Autor: Michał

Tomasz Sikora, legenda polskiego biathlonu i wicemistrz olimpijski z Turynu, komentuje niedawny wypadek 18-letniej biathlonistki Mileny Widlak, która doznała poważnych obrażeń w wyniku uderzenia w drzewo podczas treningu. Mówi, że chociaż zdarzają się wypadki w biathlonie, to większość z nich jest związana z używaniem broni. Ten jednak tragiczny incydent pokazuje, jak nieprzewidywalne mogą być okoliczności podczas treningu.

Milena, która była ostatnia na trasie, doznała złamania kręgosłupa oraz ciężkiego urazu głowy. Na początku jej życie było nawet zagrożone, ale na szczęście jej stan się ustabilizował. Zdaniem Sikory trudno jednoznacznie wskazać, co spowodowało ten fatalny wypadek. - Mówił, że wszelkie spekulacje dotyczące tego, czy narta zahaczyła o coś, czy zawodniczka po prostu straciła równowagę, to na chwilę obecną tylko domysły.

Popularność biathlonu w Polsce rośnie, ale jak zauważa Sikora, nie ma możliwości całkowitego wyeliminowania ryzyka w sportach ekstremalnych. - Trudno byłoby zabezpieczyć trasy treningowe, na przykład okładając drzewa materacami. To byłoby wręcz niewykonalne. Musimy być świadomi, że takie sytuacje mogą się zdarzyć - dodaje.

Zawody biathlonowe, mimo swojej popularności, coraz częściej stają się tematem dyskusji na temat bezpieczeństwa sportowców. Incydenty jak ten z Mileną pokazują, że nieprzewidywalność natury może stanowić poważne zagrożenie. W związku z tym, organizatorzy i trenerzy powinni zaostrzyć zasady ochrony oraz zabezpieczenia na trasach treningowych.

Tomasz Sikora podkreśla, że taki wypadek to w dużej mierze wynik niefortunnego zbiegu okoliczności: - Drzewo na trasie Mileny mogło stać się przyczyną tragedii, której dałoby się uniknąć w innych okolicznościach. To smutne, ale musimy pamiętać, że w sporcie zawsze istnieje element ryzyka.