Tomasz Stamirowski: "Różnice zdań są normalne, ale..."
2025-02-07
Autor: Jan
W najnowszym wywiadzie udzielonym Onet Przeglądowi Sportowemu, Tomasz Stamirowski, większościowy udziałowiec Widzewa Łódź, podzielił się swoimi spostrzeżeniami na różne tematy dotyczące klubu. Oto kluczowe fragmenty:
O chaosie komunikacyjnym w klubie
Stamirowski przyznał, że w klubie występuje pewien chaos komunikacyjny, co jest widoczne szczególnie po słabym występie drużyny w Poznaniu, gdzie przegrali 1:4 z Lechem. „Napięcia są normalne w takich sytuacjach, ale nie możemy pozwolić, aby to zaważyło na funkcjonowaniu klubu. Naszym celem jest konstruktywna komunikacja,” zaznaczył.
O bieżącym zaangażowaniu w sprawy klubu
Stamirowski podkreślił, że jako właściciel klubu monitoruje sytuację i reaguje w odpowiednich momentach, ale nie ingeruje w codzienne decyzje operacyjne. „Zarząd klubu ma moje zaufanie. Są na dobrej drodze, uczą się i zdobywają doświadczenie,” dodał.
O relacjach w sztabie
Odniósł się także do relacji między trenerem Danielem Myśliwcem a dyrektorem sportowym Tomaszkiem Wichniarkiem, zauważając, że napięcia pomiędzy trenerem a dyrektorem sportowym są zjawiskiem powszechnym w piłce nożnej. „Słabe wyniki mogą prowadzić do mniejszych nieporozumień, ale nie traktowałbym tego jako bezpośredniego konfliktu,” wyjaśnił.
O roli trenera i dyrektora sportowego
Stamirowski zwrócił uwagę na znaczenie silnej pozycji dyrektora sportowego w klubie. „Must być osoba, która rozumie potrzeby klubu i umie współpracować z trenerem. Nie możemy budować zespołu wyłącznie wokół jednego trenera, bo to może być nieefektywne w dłuższej perspektywie,” stwierdził.
O transferze Rondicia
W kontekście transferu Rondicia dodał: „To naturalne, że wyróżniający się piłkarz wzbudza zainteresowanie innych klubów. My jako klub musimy być gotowi na tego typu sytuacje, a transfery do silniejszych lig zwiększają naszą atrakcyjność w oczach nowych zawodników.” Stamirowski zwrócił uwagę, że kluby z silnych lig to dla piłkarzy realna szansa na rozwój kariery.
O potencjalnym zaangażowaniu Roberta Dobrzyckiego
Stamirowski wspomniał również o możliwościach współpracy z Robertem Dobrzyckim, który jest członkiem rady nadzorczej Widzewa. „Rozmawiamy o sposobach, aby przyspieszyć rozwój klubu. Musimy mieć na uwadze, że większe inwestycje będą kluczowe, aby zbudować trwałą strukturę,” powiedział z przekonaniem.
Na zakończenie
Tomasz Stamirowski kolejny raz podkreślił, że celem klubu jest nie tylko osiąganie sukcesów jednorazowych, ale budowanie fundamentów, które pozwolą na stałą rywalizację o najwyższe trofea. „Widzew musi wrócić na tron, ale chcemy to zrobić w sposób, który zapewni nam długotrwały sukces,” podsumował.