Kraj

Tragedia lato, w której zginęła mała Natalka. Przyszywana ciocia z zarzutami

2025-02-17

Autor: Andrzej

Tragedia w Barku

25 czerwca 2024 roku, wstrząsające popołudnie w miejscowości Bark. Siedmiolatka, Natalka, przebywała u swojej przyszywanej cioci, której hodowla obejmowała psy rasy dog niemiecki oraz buldoga francuskiego. Dziewczynka, znająca zwierzęta, wyszła z nimi na spacer. Niestety, w krótkim czasie zdarzyła się tragedia. Psy, które dotychczas były jej znajome, nagle stały się agresywne i zaatakowały dziecko. Natalka nie miała żadnych szans w tej brutalnej walce.

Śledztwo prokuratury

Na miejscu zdarzenia dziewczynka zmarła. Prokuratura Rejonowa Olsztyn-Północ wszczęła śledztwo, które obejmowało zarzuty dotyczące narażenia dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, wskutek zaniedbań w opiece nad dziewczynką oraz nad hodowlą psów.

Reakcja mieszkańców

Mieszkańcy wstrząśnięci tragedią podkreślają, że "dziecko nie powinno tam być". Właścicielka hodowli, Marta T., usłyszała zarzuty nieumyślnego spowodowania śmierci dziewczynki poprzez zaniedbania. Z ustaleń śledztwa wynika, że w dniu tragedii Natalka była na terenie posesji bez nadzoru dorosłych; jej rodzice byli nieobecni. Pikantnym szczegółem jest to, że klucz zabezpieczający kojce, w których przebywało sześć psów, był na miejscu.

Zbiór dowodów

Jak podkreśla rzecznik prokuratury, w sprawie zgromadzono obszerne materiały dowodowe, w tym zeznania świadków oraz opinie biegłych z zakresu medycyny sądowej i weterynarii. Prokuratura bada również nagrania z monitoringów, które mogą wyjaśnić okoliczności zdarzenia.

Reakcja prokuratury

"Marta T. nie przyznała się do popełnienia zarzucanego czyny. Zastosowano wobec niej dozór policji oraz zakaz kontaktowania się z rodziną ofiary," dodaje prokurator Daniel Brodowski.

Kara za nieumyślne spowodowanie śmierci

Za nieumyślne spowodowanie śmierci dziecka, kobiecie może grozić kara do pięciu lat pozbawienia wolności. Sprawa pozostaje otwarta, a lokalna społeczność domaga się sprawiedliwości.

Apel mieszkańców

Zaniepokojeni rodzice i mieszkańcy apelują o większą kontrolę hodowli psów oraz lepsze zabezpieczenie dzieci w takich sytuacjach. To tragiczne wydarzenie otwiera pytania o odpowiedzialność właścicieli zwierząt oraz bezpieczeństwo dzieci w ich otoczeniu.

Strach o dzieci

Ostatnie wypadki związane z agresją psów również przeraziły społeczeństwo, przywołując na myśl inne tragiczne incydenty, w których dzieci straciły życie w wyniku ataków psów.

Komentarz lokalnej matki

"To smutny dzień, kiedy uświadamiamy sobie, że nawet w miejscach, gdzie myślimy, że nasze dzieci są bezpieczne, mogą wystąpić nieprzewidywalne tragedie. Musimy działać, aby zapobiec takim sytuacjom w przyszłości!" – skomentowała jedna z lokalnych matek.