Tragedia na pokładzie samolotu LOT: Śmierć pasażera zmusiła Dreamlinera do powrotu
2025-10-12
Autor: Magdalena
W sobotę, 11 października, na pokładzie samolotu Boeing 787-8 Dreamliner, który leciał z Warszawy do Nowego Jorku, miała miejsce tragiczna sytuacja. Rejs LO26 wystartował z Lotniska Chopina o godzinie 17:00, planując dotrzeć do Stanów Zjednoczonych po około dziewięciu godzinach.
Po dwóch godzinach lotu, w trakcie kierowania się na północ w kierunku Skandynawii, samolot musiał awaryjnie lądować w Kopenhadze. Powodem tego zdarzenia była śmierć jednego z pasażerów, co potwierdził rzecznik LOT, Krzysztof Moczulski.
Sytuacja ta wzbudziła wiele pytań wśród internautów, którzy zastanawiali się, dlaczego Dreamliner, znajdujący się wówczas bliżej Oslo, nie wylądował w Norwegii. Okazało się, że na tym etapie lotu maszyna była zbyt ciężka, co skłoniło pilotów do powrotu do Danii.
Niestety, wciąż nie są znane przyczyny nagłej śmierci pasażera. W miarę zbierania dodatkowych informacji, cała sytuacja budzi niepokój i pytania o bezpieczeństwo na pokładzie.