Tragedia na Słowacji: Matka zgłosiła się na policję z martwym synkiem, twierdząc, że go zabiła
2025-06-25
Autor: Marek
Wstrząsająca historia z Słowacji porusza do głębi. Matka przyjechała na komisariat z ciałem swojego 3-letniego synka, twierdząc, że go zabiła. Ciało chłopca znajdowało się na tylnym siedzeniu auta, a według wstępnych ustaleń, mogło być uduszone kilka godzin wcześniej.
Śledztwo wykazało, że dziecko miało liczne rany kłute i cięte. Rzekome zbrodnie miały miejsce w lesie, a matka przyznała, że działała w desperacji. Twierdziła, że obawiała się o przyszłość swojego dziecka, dostając informację, że opieka społeczna planuje je jej odebrać. - "Bałam się, że mi go zabiorą. Nie mogłam tego znieść" - relacjonowała podczas przesłuchania.
Jednak słowacki Urząd Pracy, Spraw Socjalnych i Rodziny zaprzecza tym oskarżeniom, podkreślając, że rodzina nie była objęta żadną formą opieki i nie prowadzono wobec niej żadnych postępowań.
Policja prowadzi śledztwo, które ma na celu wyjaśnienie wszystkich okoliczności tej tragicznej sytuacji. Prokuratura wszczęła postępowanie w sprawie zabójstwa, a sekcja zwłok ma potwierdzić, że przyczyną śmierci chłopca było uduszenie. Zbadane zostaną także kwestie zdrowia psychicznego matki.
Lokalne władze zapewniły pełne wsparcie dla prowadzących dochodzenie, wskazując na chęć współpracy z wszystkimi instytucjami, aby dokładnie wyjaśnić tę tragedię. Matka jest obecnie w rękach policji i może zostać skazana na dożywocie.
To zdarzenie wzbudza wiele pytań o zdrowie psychiczne rodziców i system wsparcia dla rodzin w potrzebie.