Świat

"Krzyczała, więc ją udusiłem". Przełom w sprawie zniknięcia trzylatki sprzed lat

2025-10-23

Autor: Tomasz

Tragiczne zaginięcie Cheryl Grimmer

To był upalny dzień w 1970 roku w Wollongong w Australii, gdy trzyletnia Cheryl, z blond włosami i niewinnym spojrzeniem, bawiła się na plaży z braćmi. Kiedy dzieci poszły pod prysznic, tylko chłopcy wrócili, a Cheryl nagle zniknęła.

Bezskuteczne poszukiwania

Następne dni to przerażające poszukiwania. Setki ludzi przeszukiwały plaże, wydmy i okoliczne lasy, ale dziewczynki nie odnaleziono. Wydawało się, że po prostu zniknęła.

Zaskakujące zeznanie nastolatka

Po roku do policji zgłosił się 17-latek, którego zeznania wstrząsnęły śledczymi. Opisał, jak porwał i zabił Cheryl, wskazując na każdy szczegół. Mimo to, policja zlekceważyła jego wyznanie, uznając je za fantazje.

Przesłuchanie sprzed lat

Po wielu latach, w 2016 roku, śledczy natrafili na dokumenty związane z tym nastolatkiem z 1971 roku, co doprowadziło do wznowienia śledztwa. Dwa lata później aresztowano mężczyznę po sześćdziesiątce, który złożył obciążające zeznania jako chłopak.

Sprawa zamknięta?

Jednakże sąd unieważnił sprawę, twierdząc, że przesłuchanie nastolatka naruszyło przepisy. Dodatkowo, psychiatrzy podważali jego wiarygodność, uznając go za osobę niedojrzałą.

Nowe nadzieje na prawdę

Ostatnio w parlamencie Nowej Południowej Walii poseł Jeremy Buckingham postanowił ujawnić treści zeznań. Jego dramatyczne recytacje, dotyczące mężczyny, który "udusił dziewczynkę, gdy zaczęła krzyczeć", wywołały wzruszenie wśród zebranych.

Rodzina Cheryl wciąż w bólu

Brat Cheryl, Ricki Nash, nie ustaje w walce o ukaranie sprawcy. Ostatnio postawił mu ultimatum: miał przyznać się do morderstwa lub ujawnienie swojej tożsamości.

Śledztwo wznawiane

Buckingham doprowadził do powołania komisji śledczej ds. osób zaginionych, która ma zbadać sprawę Cheryl Grimmer na nowo. Minister Sprawiedliwości skomentował, że rodzina cierpi w bólach przez ponad pół wieku.