Tragedia w Arizonie: Dwulatka Umiera w Gorącym SUV-ie, Ojciec Grał na Konsoli
2024-08-02
Autor: Marek
Tragiczny wypadek w Arizonie wstrząsnął całym stanem. 37-letni ojciec feralnego dnia opiekował się swoją córeczką, podczas gdy jego żona, anestezjolog, była na dyżurze w szpitalu. Mężczyzna najpierw pojechał z dzieckiem na zakupy, a potem zostawił śpiącą dwulatkę w aucie przed domem. Jak donosi dziennik "Arizona Republic", nie chciał jej budzić. Zostawił pracujący silnik i włączoną klimatyzację, sądząc że będzie to bezpieczne. Nie przewidział jednego – po 30 minutach auto samoczynnie wyłączyło silnik. Klimatyzacja przestała działać, a temperatura w kabinie zaczęła błyskawicznie rosnąć.
Agonia w gorącym aucie trwała trzy godziny
Matka dziecka wróciła z pracy po trzech godzinach i natychmiast zapytała, co z małą. Wówczas ojciec zdał sobie sprawę, że zostawił ją w samochodzie. Niestety, było już za późno. Choć dziecko trafiło do szpitala, życia maleństwa nie udało się uratować. W chwili, gdy dziecko zostało odnalezione, wnętrze samochodu było nagrzane do 42,7 stopni Celsjusza.
Według policji nie był to pierwszy przypadek zaniedbania ze strony ojca. Z akt przesłuchania wynika, że jego dwie starsze córki zeznały, iż ojciec regularnie zostawiał je same w samochodzie, gdy był zajęty. Pojawiły się również podejrzenia, że mężczyzna po prostu grał w gry wideo. Policja zabezpieczyła jako dowód PlayStation i inne urządzenia elektroniczne.
Wstrząsający SMS od matki
Media doniosły, że po śmierci najmłodszego dziecka, matka wysłała do męża rozdzierającego serce SMS-a: „Mówiłam ci, żebyś nie zostawiał jej w samochodzie, ile razy ci to mówiłam? Straciliśmy ją, była idealna”.
Tragedia rzuca światło na problem pozostawiania dzieci w samochodach podczas upałów. W tak krótkim czasie temperatura we wnętrzu pojazdu może wzrosnąć do niebezpiecznych poziomów, co stanowi śmiertelne zagrożenie dla maluchów. Ta tragedia niesie ważne przesłanie: nigdy nie zostawiaj dziecka samego w aucie, niezależnie od okoliczności.
Przypadki takie jak ten powinny służyć jako ostrzeżenie dla wszystkich rodziców i opiekunów. Bezpieczeństwo dzieci musi być priorytetem, a technologia, choć pomocna, nie powinna zastępować zdrowego rozsądku i odpowiedzialności.