Tragedia w Białym Dunajcu: Młody strażak zmarł po bójce. Najnowsze szczegóły z dochodzenia
2024-08-14
Autor: Katarzyna
Wstrząsająca tragedia w społeczności Białego Dunajca, gdzie młody strażak, Paweł Ziętkiewicz, zmarł po nocy pełnej przemocy. Prokuratura Rejonowa w Zakopanem wszczęła śledztwo dotyczące nieumyślnego spowodowania śmierci. Obecnie trwające dochodzenie oznacza, że nikt jeszcze nie usłyszał zarzutów, a policja nie zatrzymała żadnych osób.
Rzecznik prokuratury, Marta Rataj-Mykietyn, potwierdziła, że zebrano cenne dowody, w tym nagrania i ślady biologiczne, które mogą przyczynić się do wyjaśnienia sytuacji. Dodała, że mimo że wyniki sekcji zwłok mogą zająć kilka tygodni, nie oznacza to, że nie podejmowane są żadne działania, w tym potencjalne zatrzymania.
W nocy z 1 na 2 sierpnia, Paweł został brutalnie pobity w remizie strażackiej. Młody mężczyzna, który wcześniej pracował w lokalnej restauracji jako pizzer, pojawił się w remizie, aby pomóc w myciu samochodów, co szybko przerodziło się w tragiczne wydarzenie.
O godzinie 22:00, po telefonicznych prośbach kolegów, postanowił przyjechać do remizy. Niestety, w atmosferze panującego napięcia i użycia alkoholu, doszło do nieporozumienia, które przerodziło się w bójkę. W remizie obecnych było czterech lub pięciu mężczyzn, w tym 41-letni strażak, który miał być w centrum konfliktu.
Świadkowie podają różne wersje przebiegu zdarzeń, ale zgodnie opisują, że Paweł został uderzony przez innego mężczyznę, który od dłuższego czasu go dręczył. Matka Pawła relacjonuje, że budziła się w nocy na krzyki, gdy mężczyzna przyprowadził jej syna w tragicznym stanie, wołając na swojego kolegę o pomoc.
Krew leciała mu z nosa, a Paweł próbuje przypomnieć sobie, co się stało, mówiąc, że jego telefon i kluczyki zostały w remizie. Niestety, matka go nie zatrzymała sprzed domu.
Rodzina oraz lokalna społeczność są wstrząśnięte tym tragicznym wydarzeniem, które ujawniło poważny problem z przemocą i alkoholem w niektórych jednostkach OSP. W odpowiedzi na tragedię, OSP Biały Dunajec wydało oświadczenie, w którym składa kondolencje rodzinie zmarłego i zapewnia, że współpracują z policją w celu wyjaśnienia sprawy.
Tragiczna historia Pawła Ziętkiewicza wciąż wstrząsa mieszkańcami Białego Dunajca, a rodzina walczy o prawdę oraz sprawiedliwość dla zagubionego syna, brata i przyjaciela. Z pewnością temat ten będzie jeszcze szeroko omawiany w społeczności i w mediach.