Tragedia w Kołobrzegu: 1,5-roczna dziewczynka nie żyje - co się wydarzyło?
2025-10-21
Autor: Magdalena
Szokująca tragedia w Kołobrzegu
W poniedziałek, na ul. Bajecznej w Kołobrzegu, doszło do dramatycznego zdarzenia, w wyniku którego zmarła 1,5-roczna dziewczynka. Rodzice pozostawili dziecko pod opieką małżeństwa prowadzącego usługi dziennego opiekuna, które zajmowało się większą grupą maluchów.
Nagle przestała oddychać
Opiekunowie relacjonują, że po powrocie z spaceru dziewczynka zasnęła. W pewnym momencie zaniemówiła, stając się niebieska i przestając oddychać. Opiekunka natychmiast wezwana służby ratunkowe, rozpoczęła reanimację.
Mimo szybkiej reakcji strażaków i wezwanego śmigłowca LPR, nie udało się przywrócić dziewczynce funkcji życiowych. Tragiczna wiadomość wszędzie wzbudziła ogromne poruszenie.
Niesprawidłowości w miejscu opieki?
Jak przekazała prokurator Ewa Dziadczyk, w momencie zdarzenia w placówce znajdowało się aż 12 dzieci, podczas gdy zgodnie z przepisami, opiekun mógł zajmować się maksymalnie pięcioma maluchami. Prokuratura wszczęła śledztwo dotyczące nieumyślnego spowodowania śmierci oraz możliwych nieprawidłowości w działalności placówki.
Warto dodać, że rzecznika kołobrzeskiego magistratu zapewnia, że działalność opiekuna była legalna. Jednakże, sytuacja budzi poważne wątpliwości, co do bezpieczeństwa dzieci w tej placówce.
Co dalej z postępowaniem?
Prokuratura zbada również, czy opiekunowie posiadają odpowiednie zezwolenia oraz certyfikaty potrzebne do prowadzenia działalności. Władze lokalne oraz służby będą teraz wnikliwie analizować tę złożoną i tragiczną sprawę.