Tragedia w Witoszowie: Poruszające Słowa Kazania na Pogrzebie 15-latka
2025-07-27
Autor: Agnieszka
W Witoszowie Dolnym, w minioną sobotę, odbył się pogrzeb 15-letniego Dominika, tragicznie zmarłego podczas obozu harcerskiego. Jego rodzina prosiła media o poszanowanie prywatności, a kryzysowe wydarzenia z ostatnich dni skupiły uwagę wszystkich.
Do niebezpiecznego incydentu doszło we czwartek podczas obozu w Wilczej. Dominik podjął się wyzwania, które polegało na przepłynięciu jeziora w pełnym mundurze. Niestety podczas tego próbnego zadania zniknął pod wodą.
Kazanie, które poruszyło wszystkich
Podczas ceremonii pożegnania, ksiądz Krzysztof Janiak wygłosił emocjonalne kazanie, które odbiło się szerokim echem w społeczności lokalnej. "Drodzy, nie powinniśmy w ogóle rozmawiać o tym, co się stało. To raczej moment na milczenie, westchnienie oraz obecność, bo gdyż żegnamy 15-letniego syna, serce się łamie," rozpoczął duchowny.
Ksiądz podkreślił, że Dominik był osobą pełną pasji i planów. "Był przykładem młodego człowieka, który zawsze stawiał wartości wyżej niż wygodnictwo. Aż nagle… cisza," dodał z smutkiem.
Trudne pytania i niezapomniane lekcje
Janiak zwrócił się do bliskich, oferując nie tylko kondolencje, ale i lekcję, jaką pozostawia po sobie zmarły. "Dominik nauczył nas, jak być dobrym, życzliwym i odpowiedzialnym. Wspomnijmy jego radosną twarz, która pozostanie w naszej pamięci na zawsze," mówił ksiądz.
Nie można zbagatelizować bólu rodziców, których cierpienie jest nie do opisania. "Bóg płakał, kiedy ginął wasz syn," dodał.
Zarzuty dla opiekunów
Sprawa śmierci Dominika nie pozostała bez echa. Prokuratura postawiła zarzuty dwóm osobom: 21-letniemu Markowi G., opiekunowi grupy oraz 19-letniemu Igorowi K., ratownikowi. Obydwaj są oskarżani o nieumyślne spowodowanie śmierci nastolatka.
Grozi im kara do pięciu lat pozbawienia wolności, co wywołało ogromne emocje w lokalnej społeczności. "To tragedia, która wstrząsnęła nami wszystkimi," podkreślił jeden z mieszkańców.