Tragiczna śmierć 61-latka: Wciągnięty przez aparat MRI
2025-07-21
Autor: Katarzyna
Porażające wydarzenie w Nowym Jorku
W czwartek w Westbury, na Long Island, miało miejsce tragiczne zdarzenie, które zakończyło się śmiercią 61-letniego mężczyzny. Wyszło na jaw, że zginął on w wypadku związanym z badaniem MRI, do którego wszedł pomimo zakazu.
Fatalny incydent w gabinecie MRI
Mężczyzna, będący w trakcie wizyty w szpitalu, wszedł do pomieszczenia, gdzie trwało badanie, mimo że nad drzwiami widniał wyraźny komunikat. Na szyi miał ciężki metalowy łańcuch, który spowodował, że aparat przyciągnął go, wciągając do środka.
Jak doszło do tragedii?
Z informacji mediów wynika, że 61-latek próbował pomóc swojej żonie podczas badania kolana. Swoim ciężkim 9-kilogramowym łańcuchem używanym do ćwiczeń siłowych uczynił z siebie ofiarę tragicznego "incydentu medycznego", po którym nie miał szans na przeżycie.
Przerażająca relacja żony
W rozmowie z mediami, żona ofiary opowiedziała, że "nagle aparat MRI obrócił (jej męża) i go wciągnął, co spowodowało poważne obrażenia". Zespół medyczny oraz technik próbowali jak najszybciej wyciągnąć go z maszyny.
Bezpieczeństwo podczas badań MRI
Portal pacjent.gov.pl podkreśla, że badanie MRI jest zazwyczaj "bezpieczne, bezbolesne i nieinwazyjne", jednak silne pole magnetyczne może przyciągać metalowe przedmioty, co stwarza poważne zagrożenie zarówno dla pacjentów, jak i personelu medycznego.
Zdarzenia na świecie
Warto przypomnieć, że nie jest to odosobniony przypadek. W 2018 roku w Indiach zginął mężczyzna, który wszedł do pomieszczenia MRI z butlą tlenową. Silne przyciąganie spowodowało tragiczny wypadek, analogiczny do ostatniej tragedii.
Przestrzeganie zasad bezpieczeństwa
Pacjenci przed badaniami MRI są zobowiązani do zdjęcia wszelkiej biżuterii oraz poinformowania lekarzy o metalowych elementach w ciele. Przypadki takie jak te przypominają, jak istotne jest przestrzeganie zasad bezpieczeństwa w placówkach medycznych, aby uniknąć tragicznych konsekwencji.