Tragiczna śmierć czteroletniego chłopca. Lekarka stanie przed sądem!
2024-10-14
Autor: Andrzej
Prokuratura Regionalna w Lublinie ujawniła dramatyczne okoliczności, które doprowadziły do tragicznej śmierci czteroletniego chłopca. 27 maja 2022 roku rodzice zauważyli niepokojące objawy u swojego dziecka, takie jak spadek nastroju i gorsze samopoczucie. Następnego dnia udali się z nim do pediatry, który zdiagnozował ostre zapalenie nosa i gardła oraz przepisał leki. Niestety, stan zdrowia chłopca pogarszał się z dnia na dzień, co skłoniło rodzinę do wizyty na oddziale ratunkowym Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Lublinie 29 maja.
Na SOR-ze chłopiec został zakwalifikowany jako pacjent wymagający "bardzo pilnej pomocy". Po krótkim czasie trafił na oddział kardiologii dziecięcej, gdzie jego stan zdrowia nadal się nie poprawiał. Około godziny 15:20, pomimo pewnych niepokojących sygnałów, lekarz Agata Ł. nie zdecydowała się na przekazanie dziecka do oddziału anestezjologii i intensywnej terapii. Dopiero po kolejnej konsultacji, około godziny 18:50, chłopiec został przyjęty na oddział OAiIT, jednak już dziesięć minut później doszło do nagłego zatrzymania krążenia.
W trakcie resuscytacji, personel medyczny poinformował rodziców o katastrofalnym rokowaniu i umożliwił im pożegnanie się z synem. Zgon stwierdzono o godzinie 19:53. Sekcja zwłok wykazała, że bezpośrednią przyczyną śmierci była ostra niewydolność krążeniowo-oddechowa spowodowana ropnym zapaleniem oskrzeli i płuc.
Biegli specjaliści zauważyli, że chłopiec wykazywał objawy sepsy i wstrząsu septycznego, a jego stan był bardzo ciężki. Lekarz dyżurny wielokrotnie próbował umieścić chłopca w oddziale anestezjologii i intensywnej terapii, jednak Agata Ł. nie uznała, że istnieją ku temu wskazania. Z tego powodu biegli uznali jej działanie za nieprawidłowe.
W kontekście tej tragedii eksperci medyczni podkreślają, że lekarka powinna była zareagować zdecydowanie wcześniej, kiedy jeszcze istniały jakiekolwiek szanse na uratowanie chłopca. Zwlekanie z decyzją o przyjęciu pacjenta zaprzepaściło szasnę na wdrożenie intensywnej terapii.
Sprawa ta wzbudziła ogromne emocje w społeczności lokalnej, a rodzice chłopca domagają się sprawiedliwości. Jak podkreśla prokuratura, lekarz Agata Ł. odpowie za swoje działania przed sądem. To tragiczne wydarzenie zwraca uwagę na przeszkody, które wciąż występują w systemie opieki zdrowotnej oraz konieczność dokładniejszego monitorowania oraz szybszego podejmowania decyzji w krytycznych sytuacjach zdrowotnych.