Świat

Tragiczna śmierć księcia Frederika w wieku zaledwie 22 lat

2025-03-10

Autor: Anna

Książę Frederik, syn księcia Roberta z Nassau i księżnej Julii, zmarł 1 marca 2023 roku, mając zaledwie 22 lata. Przyczyną jego śmierci była rzadka choroba mitochondrialna POLG, która odebrała mu energię i prowadziła do poważnych problemów zdrowotnych.

Rodzina książęca podzieliła się tą tragiczną informacją za pośrednictwem fundacji POLG, którą Frederik założył trzy lata temu. "Z ogromnym żalem informujemy o odejściu naszego syna Frederika, założyciela i dyrektora Fundacji POLG" - napisano w oficjalnym oświadczeniu rodziny.

"28 lutego, w Dniu Chorób Rzadkich, mieliśmy przyjemność porozmawiać z nim po raz ostatni. Pożegnał się z każdym z nas, przekazując mnóstwo dobra, mądrości i wskazówek" - dodali bliscy.

Frederik, który od 14 roku życia borykał się z chorobą mitochondrialną POLG, doznał wielu cierpień. Choroba ta jest rzadkim zaburzeniem genetycznym, które prowadzi do degradacji energetycznej komórek, co skutkuje uszkodzeniami narządów takich jak wątroba, mózg czy serce. Niestety, jej skutki są nieodwracalne i dotychczas nie znaleziono na nią skutecznej terapii.

Książę Frederik urodził się we Francji, a pierwsze dwa lata swojego życia spędził w Londynie. W 2004 roku jego rodzina osiedliła się w Szwajcarii. Jest on krewnym wielkiego księcia Luksemburga, Henryka, co podkreśla jego znaczenie w kontekście europejskiej arystokracji.

Rodzina księżęca jest wstrząśnięta stratą swojego ukochanego syna. W obliczu tej tragedii wzrasta świadomość o chorobach rzadkich oraz ich druzgoczących skutkach. Fundacja POLG, powołana przez Frederika, ma na celu zwiększenie informacji oraz wsparcia dla osób dotkniętych podobnymi schorzeniami.

Frederik był nie tylko księciem, ale również osobą pełną pasji i empatii, a jego śmierć pozostawia pustkę w sercach bliskich oraz wszystkich, którzy go znali.