Tragiczna śmierć pana Roberta po powrocie z Zanzibaru. Śledczy wzywają ekspertów
2025-02-17
Autor: Anna
Pan Robert, mężczyzna w średnim wieku, postanowił spędzić swoje wymarzone wakacje w grudniu 2024 roku na pięknej wyspie Zanzibar. Razem z żoną i synem cieszył się słońcem i wodami Oceanu Indyjskiego, aby po powrocie do kraju zająć się codziennym życiem. Niestety, po powrocie mężczyzna zaczął odczuwać silne dolegliwości. Jego rodzina natychmiast zgłosiła się do Wojewódzkiego Szpitala Wielospecjalistycznego w Lesznie.
Już na samym początku pobytu w szpitalu, bliscy pana Roberta sugerowali lekarzom, że ich mąż może cierpieć na malarię związaną z podróżą do Afryki. Jednak lekarze zlekceważyli te podejrzenia, uznając objawy za zapalenie płuc. "Widziałem, jak odchodził w moich oczach. To było przerażające, a moje prośby o pomoc wydawały się niesłyszalne" – mówiła zrozpaczona żona mężczyzny, pani Elwira. Mimo intensywnej terapii przeprowadzonej w szpitalu, diagnoza malarii została postawiona zbyt późno, a mężczyzna zmarł, pozostawiając rodzinę w głębokim żalu.
Bliscy pana Roberta uważają, że gdyby działania medyczne były nakierowane na malarię od razu, mógłby przeżyć. Prokuratura Rejonowa w Lesznie wszczęła śledztwo, które ma na celu ustalenie, czy w trakcie leczenia doszło do zaniedbań oraz błędów medycznych.
Dokumentacja medyczna z szpitala została już zabezpieczona, a prokuratorzy czekają na opinie biegłych specjalistów z zakresu medycyny tropikalnej. Śledztwo ma na celu ustalenie, czy niedopatrzenia ze strony lekarzy miały bezpośredni wpływ na tragiczny finał tej historii. "To nie jest sprawa prosta, ponieważ wymaga opinii fachowców, którzy dokładnie ocenią przebieg leczenia i postawione diagnozy" – powiedział prokurator Łukasz Wawrzyniak.
Rodzina pana Roberta została również poddana wsparciu psychologicznemu, aby pomóc im uporać się z tą niewyobrażalną stratą. Ich historia staje się tragicznym przypomnieniem o wciąż aktualnym zagrożeniu, jakie niesie za sobą malaria, która pomimo tego, że jest chorobą, można by powiedzieć, egzotyczną, znów rzuca cień na podróże w tropiki.
Cała sytuacja zostanie dokładnie zbadana nie tylko przez prokuraturę, ale również przez media, które śledzą postępy w sprawie, a także poprzez opublikowane na portalach społecznościowych apele o większą świadomość społeczną na temat chorób zakaźnych, zwłaszcza w kontekście podróży zagranicznych.