Kraj

Tragiczne morderstwo w Białym Dunajcu. Co naprawdę wydarzyło się z 14-letnim chłopcem?

2024-08-22

Autor: Michał

Wstrząsające zdarzenie w Białym Dunajcu, gdzie w środę rano znaleziono martwego 14-latka w pensjonacie na osiedlu Stołowy. Policja szybko aresztowała ojca chłopca, 45-letniego mężczyznę, który według relacji świadków zachowywał się w sposób niezwykle irracjonalny.

Według informacji uzyskanych przez reporterów, mężczyzna miał wołać, że jest bogiem, a jego niepokojące zachowanie rodzi pytania o jego stan psychiczny. Prokuratura planuje wnioskować o tymczasowe aresztowanie ojca, a istnieją przypuszczenia, że może on trafić do szpitala psychiatrycznego.

Rodzina z Mazowsza, do której należał zmarły chłopiec, była stałymi gośćmi pensjonatu, w którym rozegrał się dramat. Mężczyzna miał przyjeżdżać z żoną i dziećmi przez wiele lat, jednak po śmierci żony dwa lata temu, jego stan psychiczny znacznie się pogorszył.

W dniu tragedii, mężczyzna przyjechał z trzema synami – 14-latkiem, 7-latkiem i 4-latkiem. Jego zachowanie, jak relacjonowali inni goście pensjonatu, było dziwne i niepokojące. Zniknięcie najstarszego syna wzbudziło niepokój personelu. Gospodyni pensjonatu poszła sprawdzić, co się stało, ale na miejscu znalazła makabryczny widok.

Okazuje się, że w nocy mężczyzna spędził czas z młodszymi dziećmi w innym pokoju, który wcześniej self-wolnie zajął. Ratownicy medyczni, którzy przybyli na miejsce, są przekonani, że chłopiec zmarł na długo przed przybyciem służb, co pokazuje, że dramat wydarzył się w nocy.

Cała Polska jest w szoku po tej tragedii. Co skłoniło ojca do zadania śmiertelnego ciosu swojemu własnemu dziecku? Rodzina i sąsiedzi są zdruzgotani. Śledczy wciąż prowadzą sprawę, a społeczeństwo domaga się odpowiedzi. Czy to był akt szaleństwa, czy mężczyzna miał ukryte problemy, które doprowadziły do tej strasznej zbrodni? W miarę postępu dochodzenia, wiele osób śledzi uważnie każdy nowy trop w tej szokującej sprawie.