Tragiczny wypadek w Anglii. Polak, jego partnerka i synowie nie żyją
2024-10-18
Autor: Agnieszka
Wstrząsająca tragedia miała miejsce na autostradzie M6 w północno-zachodniej Anglii, gdzie w wyniku strasznego wypadku samochodowego zginął 42-letni Polak, jego 33-letnia partnerka oraz dwóch ich synów. Do czołowego zderzenia doszło, gdy kierowca skody – poruszający się pod prąd – wykonał niebezpieczny manewr, co doprowadziło do fatalnego wypadku.
Zdarzenie miało miejsce we wtorek po południu w hrabstwie Cumbria, a ogółem w wypadku zginęło pięć osób, w tym kierowca skody oraz cztery z pięciu osób podróżujących toyotą. Jedyne dziecko, które przeżyło tę tragedię, to siedmioletni chłopiec o imieniu Arran. Jego stan zdrowia jest bardzo ciężki i jest obecnie hospitalizowany, walcząc o życie.
Policja wciąż nie ujawnia tożsamości wszystkich ofiar, jednak brytyjskie media doniosły o szczegółach dotyczących podróżujących toyotą. W skład rodziny wchodzili: Jarosław R. oraz jego partnerka Jade M., a także ich troje dzieci: 15-letni Filip, 7-letni Dominic i 7-letni Arran. Cała rodzina wracała z wycieczki do Legolandu, co dodaje jeszcze smutniejszego wymiaru tej tragedii.
W związku z tą tragiczną sytuacją lokalne organizacje oraz społeczności zaczęły organizować zbiórki na rzecz funeralnych kosztów oraz pomocy dla Arrana, który jest obecnie osierocony i potrzebuje wsparcia. Każda pomoc jest na wagę złota, a tragedia ta przypomina jak niebezpieczne mogą być nieodpowiedzialne zachowania na drogach. Policja apeluje do wszystkich kierowców o szczególną ostrożność i przestrzeganie przepisów drogowych, aby takie wypadki nie miały miejsca w przyszłości.