Świat

Trump grozi nowymi cłami dla UE! Jak to wpłynie na Polskę?

2025-02-04

Autor: Katarzyna

31 stycznia Donald Trump zaszokował świat, twierdząc, że Unia Europejska "okropnie traktuje" Stany Zjednoczone, mimo że USA inwestują znaczne pieniądze w obronę Europy i wspierają Ukrainę. Prezydent USA ogłosił, że "absolutnie" nałoży nowe cła na UE wkrótce.

Chociaż do tej pory nałożono cła na Kanadę, Chiny i Meksyk, Trump odroczył ich wdrożenie o 30 dni po rozmowach z władzami Meksyku i Kanady. Teraz Europa praktycznie drży przed jego dalszymi krokami w wojnie handlowej.

Jak na te zmiany zareaguje Polska, jeden z aktualnych liderów gospodarczych UE? Jakie konsekwencje mogą nas czekać?

Mariusz Zielonka, główny ekonomista Konfederacji Lewiatan, zwraca uwagę, że choć bezpośredni handel z USA nie jest szczególnie duży (około 3% całego handlu), to polskie firmy mogą odczuć negatywne skutki zwiększonych ceł. "Nasi główni odbiorcy, czyli Niemcy, są dużo większym rynkiem zbytu dla amerykańskich towarów, więc skutki pośrednie będą uciążliwe dla polskich przedsiębiorstw" - mówi Zielonka.

W szczególności narażone są branże farmaceutyczna, hutnicza, oraz produkcja baterii. Z kolei możliwy wzrost ceł na paliwa kopalne może wpłynąć na wzrost kosztów energii w Polsce, co może doskwierać konsumentom.

Maciej Legutko, dyrektor Departamentu Współpracy Międzynarodowej Pracodawców RP, zauważa, że najbardziej dotknięte będą Francja i Niemcy, jednak cała Unia Europejska, w tym Polska, również odczuje te zmiany, szczególnie w sektorze motoryzacyjnym, który już teraz boryka się z wahaniami na rynku.

Barbara Misiewicz-Jagielak, dyrektorka ds. public affairs w Polpharmie, podkreśla, że cła mogą wymusić renegocjację umów, co wpłynie na polskie firmy. Robert Dobrzycki, prezes Panattoni, zwraca uwagę, że to nie tylko Polska, ale także amerykańscy konsumenci oraz gospodarka Stanów Zjednoczonych mogą ucierpieć na skutek działań Trumpa.

Ciekawym zagadnieniem jest, co sprzedajemy Amerykanom. W 2023 roku wartość importu z Polski wyniosła około 13,63 miliardów dolarów, głównie w formie maszyn, urządzeń elektrycznych, mebli oraz pojazdów. Wzrost ceł może w szczególności dotknąć sektor maszynowy, co wpłynie na polskie przedsiębiorstwa zajmujące się transportem i logistyką.

„Globalna wojna celna może doprowadzić do spadku zamówień i wzrostu kosztów operacyjnych" - ostrzega Joanna Porath, właścicielka agencji celnej AC Porath.

Patrząc w przyszłość, branża TSL będzie musiała dostosować się do nowych realiów. Pole, w którym Polska może zyskać, to centrum produkcyjne. Dobrzycki uważa, że przenoszenie produkcji bliżej rynków docelowych może być szansą dla polskich inwestycji.

Niepewność, która wyłania się z decyzji Trumpa, zdaje się sugerować, że wszyscy muszą być czujni na zmiany na rynku - zarówno polscy eksporterzy, jak i konsumenci. Przyszłość pokaże, czy Trumpowe cła rzeczywiście wpłyną na polski przemysł, czy może staną się jedynie kolejną kartą w politycznej grze na arenie międzynarodowej.