Trump grozi Wenezueli: Już planowaliśmy interwencję!
2025-10-26
Autor: Michał
Trump przygotowuje się do wojny z Wenezuelą!
Napięcie wokół Wenezueli rosło w ostatnich tygodniach. Donald Trump, były prezydent USA, intensyfikuje amerykańskie siły wojskowe w regionie Morza Karaibskiego, twierdząc, że celem jest walka z narkotykowym terroryzmem, który zalewa amerykańskie ulice.
Jednak według analityków, prawdziwym motywem może być chęć obalenia dyktatora Nicolasa Maduro, którego rząd nie jest uznawany przez wiele zachodnich państw. Amerykańska armia wysłała dwa bombowce B-1B w kierunku Wenezueli, na co Maduro odpowiedział ostrzeżeniem: "Proszę, nie chcemy wojny!"
Analiza sytuacji: Maduro ma wsparcie!
John Bolton, były doradca Trumpa, wskazuje, że Wenezuela to duży kraj z silnym wojskiem. Jakakolwiek szybka interwencja wojskowa może napotkać na opór, zwłaszcza, że Maduro ma pomoc ze strony Rosji i Kuby.
Już podczas swojej pierwszej kadencji Trump poważnie rozważał interwencję wojskową. W 2019 roku, w obliczu kryzysu konstytucyjnego w Wenezueli, wiele państw przestało uznawać Maduro za prawowitego prezydenta. Bolton ujawnia, że Trump oceniał plan inwazji jako "ciekawy", wierząc, że Wenezuela "jest częścią Stanów Zjednoczonych".
Wenezuelska opozycja jako klucz do zwycięstwa?
Były doradca Trumpa ostrzegł, że do obalenia Maduro niezbędny jest opór narodu wenezuelskiego, a jego forma zależy od aktywności tamtejszej opozycji. Obecna administracja Białego Domu stawia nadzieje w Marii Corinie Machado, liderce wenezuelskiej opozycji, która nawołuje do zagranicznej interwencji w celu zakończenia rządów Maduro.
Geopolityczne implikacje konfliktu!
Nie można pominąć aspektu geopolitycznego. Wenezuela dysponuje jednymi z największych na świecie rezerw ropy naftowej, co jest kluczowym źródłem dochodów dla rządu w Caracas. Dodatkowo, Maduro współpracuje z Rosją, wspierając ją w inwazji na Ukrainę, oraz rozwija relacje z Chinami.
Eksperci ostrzegają przed wojną!
Amerykańskie wojsko regularnie atakuje łodzie szmuglujące narkotyki u wybrzeży Wenezueli. Do tej pory potwierdzono śmierć 38 osób, ale nie ma pewności co do ich tożsamości. Międzynarodowa Grupa Kryzysowa alarmuje, że zastosowanie siły wobec reżimu Maduro zakończy się katastrofą.
Eksperci podkreślają, że Maduro jest zabezpieczony przez lojalnych żołnierzy, którzy obawiają się prześladowań w przypadku buntu. A amerykańskie wojsko może napotkać opór ze strony rebelianckich grup, takich jak kolumbijska Armia Wyzwolenia Narodowego (ELN). Plany opozycji napotykają na poważne przeszkody, co grozi dalszą eskalacją przemocy.