Świat

Trump Oskarża Bidena! To Największy Skandal w Historii USA?

2025-06-05

Autor: Ewa

Skandal wybucha!

Były prezydent Donald Trump nie daje o sobie zapomnieć. W najnowszej proklamacji oskarża obecnego prezydenta Joe Bidena o jeden z największych skandali w historii Stanów Zjednoczonych. Trump twierdzi, że osoby z otoczenia Bidena ukrywały jego stan zdrowia i podejmowały decyzje na jego miejsce, używając specjalnej maszyny do składania podpisów, znanej jako Autopen.

Czy Biden jest niezdolny do sprawowania władzy?

W dokumencie Trump stwierdził, że intensywne użycie maszyn do podpisów przez Bidena może świadczyć o jego rzekomej niezdolności do pełnienia obowiązków prezydenckich. "Jeśli jego doradcy usiłowali ukryć tę niezdolność, działając w jego imieniu, to stanowiłoby to ciężkie naruszenie konstytucji" — zapewnił były prezydent.

Groźne oskarżenia

Trump nie szczędził mocnych słów, nazywając całą sytuację jednym z "najbardziej niebezpiecznych skandali w historii Ameryki". Tego samego dnia, na platformach społecznościowych wzmocnił tezę, że skandal ten przewyższa wszelkie inne wydarzenia polityczne, z wyjątkiem tzw. "ukartowanych wyborów" w 2020 roku.

Śledztwo w toku

W odpowiedzi na te oskarżenia, federalna prokuratura, na polecenie Trumpa, wszczęła śledztwo dotyczące aktów łaski podpisywanych przez Bidena przy użyciu maszyny. To dochodzenie ma być teraz szersze i obejmować także rzekomy spisek jego najbliższych współpracowników. W międzyczasie Republikanie z komisji ds. nadzoru pozywają do złożenia zeznań kluczowych doradców Bidena.

Odpowiedź Bidena

W odpowiedzi na te zarzuty, Biden wyraźnie stwierdził: "To ja podejmowałem decyzje w trakcie mojej prezydentury. Jakiekolwiek sugestie, że było inaczej, są absolutnie absurdalne i fałszywe". Jego stanowisko jest jasne: nie pozwoli sobie na podważanie swojego autorytetu.

Przyszłość polityczna pod znakiem zapytania?

Jak potoczą się dalsze losy tej sprawy? Czy Trump ma rację, czy może to tylko kolejny rozdział w politycznej wojnie między dwiema stronami? Czas pokaże, ale jedno jest pewne — emocje w amerykańskiej polityce wciąż są na szczycie!