Świat

Trump wywiera presję na Erdogana: "Jeśli będę chciał, on to zrobi". Niezwykła oferta, która może odmienić losy Turcji!

2025-09-26

Autor: Agnieszka

Donald Trump, były prezydent USA, wywołał kontrowersje swoją ostatnią sugestią, że narodowa polityka energetyczna Turcji może zostać znacznie zmieniona, jeśli Recep Tayyip Erdoğan będzie otwarty na negocjacje. Po spotkaniu w Gabinecie Owalnym, Trump stwierdził: "Jeśli będę chciał, on to zrobi" – komentując możliwy koniec eksportu rosyjskiej ropy przez Turcję.

„Potrzebujemy pewnych rzeczy, on potrzebuje pewnych rzeczy. Dojdziemy do porozumienia” – dodał, podkreślając, że Turcja jako kraj nadbrzeżny ma wiele opcji importu surowców energetycznych.

Europa pod presją: Wojna o surowce?

Sytuacja staje się bardziej skomplikowana z dnia na dzień. Węgierski i słowacki rząd sprzeciwiają się presji Waszyngtonu, argumentując, że ich geografia blokuje możliwość rezygnacji z rosyjskiej ropy.

Amerykańscy urzędnicy wskazują, że rozmowy z europejskimi liderami, w tym z premierem Węgier Viktorem Orbánem, nie przyniosły rezultatów, gdyż Budapeszt i Bratysława są mocno uzależnione od rosyjskich surowców.

Sytuacja na rynku energii: hipokryzja czy konieczność?

Węgierski minister spraw zagranicznych Peter Szijjarto zauważył, że ponad 97% rosyjskiego eksportu ropy do Europy idzie przez inne kraje, oskarżając Zachód o hipokryzję. "Inne państwa obwiniają nas za zależność od Rosji, podczas gdy same importują więcej rosyjskich produktów" – skomentował.

Słowacja z kolei ostrzegła, że nadmierna presja na ograniczenie importu z Rosji mogłaby poważnie zagrażać ich gospodarce i przemyłowi – potrzeba skrupulatnej przebudowy infrastruktury, by zastąpić rosyjskie surowce, jest nieunikniona.

Strategia NATO: wyzwanie dla sojuszu

Naciski na członków NATO stają się coraz intensywniejsze, zwłaszcza w kontekście zbliżającej się zimy. Kluczowe pytanie brzmi: jak zrównoważyć potrzeby energetyczne państw członkowskich z nieustępliwą polityką ekonomicznego zdławienia Rosji? Obie stolice, Budapeszt i Bratysława, znajdują się w skomplikowanej sytuacji, co utrudnia solidarność w ramach NATO oraz uniemożliwia wspólne działania na rzecz stabilizacji rynku energii.