Trump wywiera presję na Zełenskiego. Kiedy wybory? "To może zakończyć się wojną ukraińsko-ukraińską"
2025-02-07
Autor: Andrzej
W obliczu trwającej wojny, prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełenski, staje w obliczu poważnych wyzwań związanych z potencjalnymi wyborami. Zastanawia się nad tym, jak mogliby zagłosować żołnierze oraz mieszkańcy okupowanych terenów. "Miliony ludzi są wykluczone z procesu demokratycznego. Jak możemy ich zagłosować, gdy są tam, gdzie nie powinni?" - pytał retorycznie, podkreślając poważne niedociągnięcia w zaleceniach dotyczących wyborów w tak trudnych okolicznościach.
Kreml wykorzystuje sytuację, aby podważyć legitymację władzy Ukrainy, a Władimir Putin ogłasza, że nie będzie negocjował z Zełenskim, ponieważ uważa go za "nielegalnego prezydenta". Profesor Walenty Baluk z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie wskazuje, że takie działania Rosji mają na celu znalezienie pretekstu do zignorowania ewentualnych porozumień pokojowych.
Malujące się w niepewnych barwach perspektywy reelekcji Zełenskiego mogą budzić obawy. Wzrost poparcia dla generała Walerija Załużnego, byłego szefa sztabu, może zwiastować niekorzystny rozwój dla obecnego prezydenta. Z danych wynika, że za generałem opowiada się już 36,1% Ukrainy, a Zełenski uzyskuje tylko 24,3%.
Michał Potocki, dziennikarz "Dziennika Gazety Prawnej", zauważa, że temat wyborów w Ukrainie staje się coraz bardziej rozdmuchany. "Potencjalne porozumienie, nawet jeśli miałoby być słabe, mogłoby zakończyć walki i umożliwić wybory, ale sama kwestia to więcej niż tylko formalność - mówi Potocki. Zaprognozował, że najpewniej wybory przeprowadzone zostaną w momencie zniesienia stanu wojennego.
Tymczasem, były szef sztabu nie tylko zyskuje poparcie społeczne, ale również planuje kampanię. Wydał książkę zatytułowaną "Moja wojna", która cieszy się dużym zainteresowaniem wśród obywateli, co czyni go osobą obecnie w centrum uwagi.
Dodatkowo, rozważania nad przyszłością Ukrainy pozostały na porządku dziennym. W obliczu wojny Kreml dąży do destabilizacji wewnętrznej sytuacji w kraju, a do rozmów o przyszłych wyborach dodaje się konteksty budowania prorosyjskich frakcji politycznych. Na horyzoncie pojawiają się także kandydaci, którzy już wcześniej byli wykluczani, tacy jak Jurij Bojko, lider prorosyjskiej partii, co może oznaczać skomplikowane rozgrywki polityczne w nadchodzących wyborach.
Pomimo kryzysu, Ukraina nie rezygnuje z możliwości demokratycznych wyborów, a kraj wciąż stara się odnaleźć równowagę między wojną a polityką. W każdym razie jedno jest pewne: obecna sytuacja polityczna jest pełna napięć, a każdy krok w stronę wyborów będzie musiał uwzględnić wojienną rzeczywistość, co sprawia, że kraj wciąż zmaga się z pytaniami bez odpowiedzi.
Rosja ma swoje plany, a ich realizacja może prowadzić do niespodziewanych komplikacji, które nie tylko wymagają ostrożności w podejmowaniu decyzji, ale też muszą uwzględniać niebezpieczeństwa związane z rywalizacją polityczną w trakcie trwającej wojny.