Trump wywołuje kontrowersje swoim wpisem. "Jak prawdziwy dyktator"
2025-02-17
Autor: Piotr
"Ten, kto ratuje swój kraj, nie narusza żadnego prawa" – napisał prezydent USA na swojej platformie Truth Social. Oświadczenie to zyskało na znaczeniu, zwłaszcza że Biały Dom odmówił komentarza w tej sprawie. Zdanie przytoczone przez Trumpa jest często przypisywane Napoleonowi Bonaparte, co tylko podgrzewa kontrowersję.
Reakcje na słowa Trumpa były szybkie i intensywne. Krytycy, szczególnie zwolennicy Demokratów, jednoznacznie potępili prezydenta, wskazując na jego skłonność do autorytaryzmu. Adam Schiff, doświadczony polityk i wieloletni przeciwnik Trumpa, stwierdził na swoim profilu społecznościowym: "Mówi jak prawdziwy dyktator", co dodatkowo podsyciło ogień dyskusji na temat kondycji demokracji w USA.
Pomimo zapewnień prezydenta o przestrzeganiu praw sądowych, jego administracja zdaje się konfliktować z niektórymi sędziami. Wiceprezydent J.D. Vance skomentował na platformie X, że „sędziowie nie mają prawa kontrolować legalnej władzy wykonawczej”. Takie twierdzenia podsycają obawy o przyszłość amerykańskiego systemu prawnego.
Ekspert prawny Norm Eisen, który pracował nad procesem impeachmentu Trumpa, określił te słowa jako "balon próbny i prowokację", zwracając uwagę na niebezpieczne skutki tego rodzaju retoryki w polityce.
W międzyczasie, na arenie międzynarodowej, do Polski przybywa generał Keith Kellogg, specjalny wysłannik USA ds. Ukrainy i Rosji. W przyszłym tygodniu planuje spotkać się z prezydentem Andrzejem Dudą. Kellogg, który wcześniej podkreślił brak bezpośredniej reprezentacji Europy w negocjacjach dotyczących zakończenia wojny na Ukrainie, stwierdził, że Stany Zjednoczone pragną uniknąć sytuacji, która miała miejsce w Mińsku, gdzie wiele stron było przy stole, ale finalne rezultaty były niezadowalające.
Te wydarzenia potwierdzają, że obecny klimat polityczny w USA oraz związki międzynarodowe są w ciągłym ruchu, a słowa i działania Trumpa mają głębszy wpływ na zarówno krajową, jak i globalną scenę polityczną.