Trump zyskuje przewagę: Bukmacherzy wciąż optymistyczni
2024-10-17
Autor: Magdalena
Agregator rynku zakładów realclearpolling.com informuje, że Donald Trump uzyskał znaczącą przewagę w zakładach na jego wygraną. Zaledwie dwa tygodnie temu sytuacja wydawała się mniej pewna, ale teraz tylko 42,5% typujących wierzy, że Kamala Harris może zwyciężyć. Oznacza to zmianę w podejściu do kampanii wyborczej, która staje się coraz bardziej napięta w miarę zbliżania się wyborów.
Znany przedsiębiorca Elon Musk, właściciel Tesli, postanowił zainwestować 75 milionów dolarów w kampanię Trumpa, twierdząc, że prognozy bukmacherów mogą być bardziej wiarygodne niż sondaże, ponieważ ludzie ryzykują własnymi oszczędnościami.
Przez ostatnie 158 lat bukmacherzy pomylili się jedynie dwa razy: w 1948 roku, kiedy Truman niespodziewanie pokonał Deweya, oraz w 2016 roku, kiedy większość oczekiwała wygranej Hillary Clinton. Wówczas, na trzy tygodnie przed wyborami, tylko 33,3% graczy stawiało na Trumpa, a w 2020 roku było to jedynie 16,7%. Dziś jednak sytuacja wygląda inaczej, a Trump rośnie w siłę, zwłaszcza w stanach kluczowych takich jak Michigan i Wisconsin.
Według Quinnipiac University Trump zdobył już przewagę nad Harris, osiągając 3 punkty procentowe w Michigan i 2 punkty w Wisconsin. Agregator FiveThirtyEight.com zauważa, że Trump zyskał grunty w Arizonie oraz wyprzedził Harris w Karolinie Północnej i Nevadzie, chociaż Harris utrzymuje przewagę w Wisconsin, Michigan i Pensylwanii.
Artykuł w amerykańskim tygodniku „Newsweek” wskazuje na narastającą panikę w sztabie Harris, co podkreśla stacja CNN, mówiąc o „fali wznoszącej” dla Trumpa. Od momentu, gdy Joe Biden wycofał się z wyścigu, notowania Harris wyraźnie spadły, co nie wróży dobrze jej kampanii.
Trump zaostrza retorykę, podkreślając, że jeżeli Harris wygra, Ameryka stanie się „jednym wielkim obozowiskiem imigrantów”. Harris, z kolei, stara się naprawić swój wizerunek, domagając się publicznych badań zdrowotnych Trumpa oraz planując kolejne debaty.
Eksperci wskazują, że kluczowa dla wyborów będzie percepcja gospodarki przez wyborców. Obecny poziom inflacji w USA, mimo że zmniejszył się do 2,4% rocznie, pozostaje powodem do zmartwień dla wielu mieszkańców. Ponadto, 59% Amerykanów uważa, że stan gospodarki jest „zły”, co także wpływa na ich wybory.
Kurt Volker, były specjalny wysłannik Trumpa do Ukrainy, wskazuje, że Harris może odwrócić swoje niskie notowania tylko w przypadku, gdy uda jej się przekonać mieszkańców, że jest nową jakością w porównaniu z administracją Bidena. Jednak nie będzie to łatwe w świetle rosnących obaw społecznych dotyczących imigracji, gospodarki oraz ogólnej stabilności kraju.
W kontekście nadchodzących wyborów, zarówno Trump, jak i Harris mają wiele do udowodnienia. Walka o Biały Dom nabiera tempa, a wyniki zakładów mogą okazać się jednym z kluczowych wskaźników w zbliżającej się walce.