Tuleya ostro o pomyśle Bodnara: Zdziwienie i kontrowersje
2024-09-09
Autor: Marek
W piątek premier Donald Tusk oraz minister sprawiedliwości Adam Bodnar zorganizowali spotkanie z częścią środowiska prawniczego i sędziowskiego w celu omówienia pomysłów na 'przywrócenie praworządności'. Po kilkugodzinnych rozmowach przedstawiono propozycje dotyczące statusu sędziów powołanych po 2017 roku przez nową Krajową Radę Sądownictwa (KRS), którą obecna władza pomija. Planuje się cofnięcie części awansów, a niektórzy sędziowie mogliby uniknąć degradacji poprzez złożenie 'samokrytyki', publicznie wyrażając żal za związki z KRS.
Konstytucjonalista prof. Ryszard Piotrowski skrytykował tę inicjatywę, tłumacząc, że sędziowie, którzy brali udział w tym 'nielegalnym procederze', mogą być postrzegani jako osoby 'grzeszące', przyjmując awans z 'rąk nieczystych'.
Igor Tuleya, znany z protestów przeciwko wcześniejszym reformom sądownictwa wprowadzonym przez rząd Zjednoczonej Prawicy, również wyraził swoje wątpliwości co do tej propozycji. Podkreślił, że pomysł 'czynnego żalu' nie pochodzi z środowiska sędziowskiego. Jego zdaniem, takie oświadczenia są nie tylko niewłaściwe, ale także upokarzające dla każdego sędziego.
- W XXI wieku, w centrum Europy, nie powinno się wymagać od nikogo, by upokarzał się i składał tego rodzaju oświadczenia. Uważam, że to absolutnie niepotrzebne – powiedział Tuleya.
Dodał także, że wszyscy tzw. neosędziowie powinni zostać usunięci z zawodu, ponieważ nie spełniają 'podstawowych dwóch kryteriów' niezawisłości i znajomości prawa.
- Jeśli zdecydowali się brać udział w nielegalnych konkursach przed neo-KRS, to albo nie znają prawa, albo nie mają nieskazitelnego charakteru. To ich dyskwalifikuje jako sędziów. Ja jestem radykałem, nie ukrywam tego – skwitował Tuleya.
Krytyka pomysłu Bodnara nie kończy się na Tuleyi. Wielu prawników i sędziów obawia się, że takie zmiany mogą pogłębić podziały w systemie wymiaru sprawiedliwości, zamiast doprowadzić do jego reformy. W obliczu rosnących napięć politycznych w kraju, pytania o przyszłość niezawisłości sędziów, a także o samej KRS stają się coraz bardziej palące. Co dalej z polskim sądownictwem? Cała ta sytuacja pozostaje napęczniałym tematem nie tylko wśród prawników, ale także w mediach i wśród opinii publicznej.