Tureckie drony: Rewolucja we Włoszech
2025-03-03
Autor: Tomasz
W marcu 2024 roku planowane jest podpisanie kluczowego partnerstwa pomiędzy turecką firmą Baykar a włoskim gigantem Leonardo. Umowa dotyczyć ma wspólnej produkcji bezzałogowców z myślą o europejskim rynku, co może odmienić krajobraz wojskowy we Włoszech. To już kolejny ważny krok w realizacji ambitnego planu, w ramach którego Włochy mają stać się bramą dla tureckiego przemysłu zbrojeniowego na rynki europejskie. Przykładem takiej współpracy jest poprzedni zakup, kiedy Baykar nabył część włoskiej firmy Piaggio.
Dzięki tej współpracy Włochy zyskają dostęp do najnowszych technologii w dziedzinie budowy bezzałogowców. Leonardo, które już teraz dysponuje sporymi doświadczeniami w budowie systemów bezzałogowych, takich jak taktyczne drony Falco EVO i Falco Xplorer w klasie MALE, uzyska dostęp do innowacyjnych tureckich rozwiązań.
Niedawno pojawiły się doniesienia o wypowiedzi szefa sztabu włoskich wojsk lądowych, który zapowiedział ambitny plan zakupu po 100 bezzałogowców dla każdej z włoskich brygad. Może to oznaczać do 1300 nowych dronów w armii włoskiej! Choć na razie nie ujawniono szczegółów dotyczących klas zakupów, przewiduje się, że będą to maszyny taktyczne o krótkim i średnim zasięgu, a także potencjalnie większe modele.
Dzięki temu Włochy wzmocnią swoje siły lądowe, podążając za globalnym trendem „udronowienia” armii, który staje się coraz bardziej widoczny w kontekście konfliktu na Ukrainie. W przeciwieństwie do popularnych dronów komercyjnych, włoskie siły zbrojne zamierzają inwestować w drogie, wysokiej technologii sprzęty, które mogą znacząco zwiększyć ich potencjał obronny.
Zakładane jest, że nowe bezzałogowce będą produkowane w zakładach Piaggio, nabytych przez Baykara, oraz w fabrykach należących do Leonardo, w ramach umowy joint-venture. Co istotne, wszystkie maszyny będą musiały być opartych na sprawdzonych w boju tureckich modelach, co przyspieszy proces pozyskania i wdrożenia nowego sprzętu na służbie wojskowej.
Kwestia współpracy inżynierów z Włoch i Turcji nie ogranicza się jedynie do bezzałogowców. W perspektywie długoterminowej możliwe jest, że stworzone zostaną kolejne generacje systemów zbrojeniowych, które będą miały szansę zagościć nie tylko na europejskich rynkach, ale również w armiach obu krajów.
Włochy obecnie stają się wymarzonym partnerem dla tureckiego przemysłu obronnego. Kraj ten przeznacza znacznie więcej środków na obronność niż Turcja, co stwarza więcej możliwości zleceniowych. Współpraca ta jest owocem bogatej historii współpracy w dziedzinie obronności, której kulminacją była sprzedaż przez Włochy licencji na produkcję śmigłowca bojowego AW129 Mangusta, obecnie znanego jako T129 ATAK w Turcji.
Firmy takie jak Leonardo mogą również przynieść dużą wartość dodaną w kontekście projektów nowych generacji samolotów bojowych, takich jak program GCAP (Global Combat Air Programme). Udział Leonardo w tworzeniu zaawansowanych rozwiązań elektronicznych oraz możliwość współpracy przy tureckim myśliwcu piątej generacji Kaan mogą otworzyć nowe drzwi w obszarze militarnej innowacji. Turecka współpraca w zakresie bezzałogowych „skrzydlatych” systemów w ramach projektu GCAP również może przynieść rewolucję w tej dziedzinie, co odbije się szerokim echem w światowej technologii wojskowej.