Tusk krytykuje Budapeszt, Węgrzy odpowiadają! Dzień, który wstrząsnął polityką
2025-08-21
Autor: Michał
Donald Tusk znalazł się w centrum kontrowersji po tym, jak skrytykował decyzję o organizacji rozmów pokojowych w Budapeszcie. Jak zauważył Balazs Orban, szef gabinetu premiera Węgier, Tusk wydaje się być sfrustrowany brakiem zaproszenia na ważne rozmowy w Waszyngtonie.
Nie jest tajemnicą, że żaden przedstawiciel Polski nie wziął udziału w niedawnych negocjacjach dotyczących pokoju między Rosją a Ukrainą, co wywołało falę spekulacji. Budapeszt stał się nowym potencjalnym miejscem trójstronnych rozmów pokojowych, co rozzłościło Tuska.
Tusk, przypominając wydarzenia sprzed 1994 roku, podkreślił znaczenie tego miejsca, jako historycznej przestrzeni o gwarancjach dla Ukrainy od USA, Rosji i Wielkiej Brytanii. "Być może jestem przesadzony, ale może warto rozważyć inne lokalizacje?" - zasugerował.
Węgierska reakcja na krytykę
Balazs Orban odpisał Tuskowi, zwracając uwagę, że jego krytyka zbiegła się z Dniem świętego Stefana, co mogło być postrzegane jako nietakt. "Zastanawiam się, co myśleliby o tym jego polscy przodkowie?" - pytał Orban.
W poniedziałek, podczas spotkania w Białym Domu, prezydent USA rozmawiał z liderem Ukrainy, Wołodymyrem Zełenskim, w obecności innych europejskich przywódców. Brak polskiego reprezentanta w tym gronie wywołał zgaszone napięcia.
Kto miałby uczestniczyć w rozmowach?
Amerykański portal Politico donosi, że Budapeszt jest preferowanym miejscem przez amerykańskie służby specjalne dla planowanych rozmów pokojowych z udziałem Trumpa, Zełenskiego i Putina. To spotkanie ma być kluczowym elementem w przyszłych negocjacjach.
Rzeczniczka Białego Domu, Karoline Leavitt, wciąż nie potwierdzono, że Budapeszt będzie miejscem tych rozmów, jednak sytuacja staje się coraz bardziej napięta.
Co to jest Memorandum Budapesztańskie?
Memorandum z 1994 roku, które zabezpieczało Ukrainę przed zakusami innych państw, w rzeczywistości stało się punktem zapalnym, a w 30. rocznicę jego podpisania ukraińskie MSZ określiło je mianem 'pomnika krótkowzroczności'. Czy w tej sytuacji Budapeszt rzeczywiście jest najlepszym wyborem na nowe rozmowy?