Kraj

„Tylko jeden objaw zdradził, że moje nerki nie działają!” – Niezwykła historia Tomka, który stoczył walkę o życie

2025-08-17

Autor: Andrzej

Niezwykłe znaki i niepewność życia

W wieku 14 lat Tomek był przekonany, że zdrowie to ostatnia rzecz, o którą musi się martwić. Zajęty nauką, przyjaciółmi i pasjami nigdy nie podejrzewał, że mógłby mieć poważne problemy zdrowotne.

Jedyny sygnał, który pojawił się w jego ciele, to nawracający ból głowy. Nie był to jednak zwykły ból – narastał do tego stopnia, że Tomek ledwo mógł się ruszać. Kiedy badania ujawniły, że ciśnienie krwi wynosiło 240/180 mm Hg, okazało się, że czas wziąć sprawy w swoje ręce.

Diagnoza, która zburzyła świat

Diagnostyka była pełna niespodzianek. Okazało się, że w moczu Tomka znaleziono krew i duże ilości białka, co zaniepokoiło lekarzy. Po biopsji przyszedł szokujący wyrok: kłębuszkowe zapalenie nerek (KZN) – choroba, która uniemożliwia prawidłowe filtrowanie przez nerki.

Jak to możliwe, że taka poważna choroba dotknęła tak młodego człowieka? Lekarze nie mieli pewności, ale ostrzegli Tomka i jego tatę, że sytuacja może się pogorszyć, a w końcu może pojawić się potrzeba dializ i przeszczepu. Bogusław, tata Tomka, śledził każdy krok, martwiąc się o przyszłość syna.

Zaskakująca walka z chorobą

Po ośmiu latach życia z chorobą, Tomek nagle trafił do szpitala. Niespodziewanie okazało się, że jego nerki przestały działać. To był dla niego cios — w wieku 22 lat, będąc na drugim roku studiów prawniczych, musiał dostosować życie do trzech dni w tygodniu dializ.

Dializy stały się dla niego codziennością, a każda z nich przypominała walkę o przetrwanie. Wzrost ciśnienia sprawiał, że cierpiał na silne migreny, które odbierały mu radość życia.

Nowa nadzieja i niezwykłe poświęcenie

W końcu, po wielu zmaganiach, Tomek otrzymał szansę — przeszczep nerki. To był organ mężczyzny, który zmarł w wieku 58 lat. Operacja była wielkim krokiem naprzód, ale Tomasz musiał się zmierzyć z nowymi wyzwaniami. Jego organizm walczył z przeszczepioną nerką, a przez to życie znów stało się koszmarem.

Dzięki determinacji i wsparciu ze strony rodziny, Tomek starał się odnaleźć równowagę w życiu. Przez dwa lata przeszedł przez wiele badań i terapii, aż w końcu doszło do stabilizacji, chociaż jego zdrowie pozostaje kruchym tematem.

Twórcza pasja w trudnych czasach

Pomimo trudności zdrowotnych, Tomek nie poddał się. Odkrył w sobie pasję do pisania, która stała się dla niego odskocznią od codziennych problemów. Dziś może pochwalić się sześcioma wydanymi książkami, a najnowsza z nich, "Siedem dni", zdobyła uznanie wśród krytyków.

Dzięki pisaniu, Tomek odnalazł sens w życiu, równocześnie pomagając tacie w jego firmie i udowadniając, że choroba nie definiuje wszystkiego.

Rodzinna siła i wspólna walka

Tomek i jego tata, Bogusław, przeżyli wspólnie niejedno. Bogusław z własnej woli zdecydował się na oddanie synowi swojej nerki, by zapewnić mu jeszcze lepsze zdrowie. Ta decyzja była nie tylko aktem miłości, ale także heroicznym gestem, który podkreślił siłę rodziny.

Dzisiaj obaj mężczyźni są silniejsi niż kiedykolwiek. Bogusław przyznaje, że operacja nie miała na niego większego wpływu, a Tomek stara się jak najlepiej zarządzać swoim zdrowiem. Obaj wiedzą, że kiedy nadchodzi burza, będą razem walczyć do końca.