Świat

Tysiące na Ulicach: Protesty Przeciwko Trumpowi w USA

2025-10-18

Autor: Andrzej

Amerykańskie Miasta Ogarnęły Protesty

W sobotę ulice dużych miast w Stanach Zjednoczonych zalały tłumy demonstrantów, którzy postanowili wyrazić swój sprzeciw wobec kontrowersyjnej polityki administracji Donalda Trumpa. W Nowym Jorku, już od poranka, Times Square stał się epicentrum walki o lepszą przyszłość.

Głosy Z Obu Stron: Miłość do Ameryki kontra Obawy o Przyszłość

Beth Zasloff, pisarka uczestnicząca w upublicznianiu protestów, podkreśliła, jak ważne dla niej jest uczestnictwo w tym ruchu. "Bardzo zależy mi na Nowym Jorku. Daje mi to nadzieję, że mogę być tutaj z wieloma innymi ludźmi" – mówiła w rozmowie z BBC.

Zgromadzenie Przeciwko Represjom

Manifestanci protestowali przeciwko szeregowi kontrowersyjnych decyzji politycznych, obejmujących odgórne cięcia w służbie zdrowia, wysokie cła oraz agresywne działania w zakresie imigracji. Nie brakowało też obaw związanych z aktami przemocy, które mogą się stać normą w obliczu rozmieszczenia oddziałów Gwardii Narodowej.

Historia Osobista na Tle Protestu

68-letni Massimo Mascoli z New Jersey, który wyrósł w Włoszech, przyznał, że nie potrafi znieść widoku "Ameryki pogrążającej się w faszyzmie". "Jestem siostrzeńcem włoskiego bohatera, który zdezerterował z armii Mussoliniego i przyłączył się do ruchu oporu" – opowiadał wzruszająco dziennikarzom.

Bernie Sanders w Akcji

Na stoisku w Waszyngtonie wystąpił popularny senator Bernie Sanders, który wygłosił emocjonalne przemówienie. "Nie jesteśmy tutaj, ponieważ nienawidzimy Ameryki. Jesteśmy tutaj, ponieważ ją kochamy" – krzyczał do tłumów.

Zagrożenie i Obawy Władzy

Protesty mają zajmować ulice USA aż do późnych godzin nocnych. Organizatorzy zapewniają, że ich działania są pokojowe, jednak władze podejmują szczególne środki ostrożności. W Nowym Jorku można było dostrzec helikoptery oraz drony monitorujące sytuację.

Policja na Straży Spokoju

Służby porządkowe są w gotowości, a w niektórych stanach gubernatorzy zdecydowali o mobilizacji oddziałów Gwardii Narodowej. Zwolennicy Trumpa również obawiają się protestów, oskarżając ich uczestników o powiązania z Antifą i określając demonstracje jako "wiecami nienawiści do Ameryki".