Ukraina i Rosja wznawiają rozmowy o wstrzymaniu ataków na obiekty energetyczne — "Financial Times"
2024-10-30
Autor: Marek
Wysokiej rangi urzędnicy ukraińscy ogłosili, że Kijów zamierza wrócić do porozumienia, które zostało niemal osiągnięte przed ofensywą ukraińskiej armii na obwód kurski. Ostatnie tygodnie pokazały, że zarówno Ukraina, jak i Rosja zmniejszyły częstotliwość ataków na infrastrukturę energetyczną przeciwnika, w ramach tajnej umowy między służbami wywiadowczymi obu krajów.
Jednak były urzędnik Kremla podkreśla, że Władimir Putin prawdopodobnie nie zgodzi się na dalsze negocjacje, dopóki ukraińskie oddziały nie opuszczą obwodu kurskiego, gdzie kontrolują ponad 600 km kw. terytorium. - Kiedy [Ukraińcy] stąpają po ziemi w Kursku, Putin z pewnością zaatakuje infrastrukturę energetyczną Zełenskiego — ocenia rozmówca "Financial Times".
Ukraiński urzędnik dodał, że aby wywrzeć presję na rosyjskie władze, Ukraina planuje kontynuować ataki na rosyjskie rafinerie ropy naftowej. Ponadto zaznaczył, że poza atakami dronów, Kijów nie ma znacznej dźwigni, by przymusić Rosjan do poważnych negocjacji.
Przełomowy krok
Zgodnie z informacjami "Financial Times", Ukraina i Rosja zawarły nieformalną umowę jesienią 2023 roku, w ramach której miały powstrzymać się od wzajemnych ataków na obiekty energetyczne. W wyniku tego, zeszłej zimy Rosja zredukowała ataki na ukraińską infrastrukturę energetyczną, które były znacznie słabsze niż te z zimy 2022-2023. Mimo to, po ukraińskich atakach dronów na rosyjskie rafinerie Kreml uznał, że umowa została złamana — informują źródła brytyjskiego dziennika.
W październiku 2023 roku Rosja zajęła najwięcej terytorium od początku konfliktu w 2022 roku. - Doszło do znaczących przesunięć na linii frontu — relacjonują analitycy.
W odpowiedzi na ataki dronów, Rosja zaostrzyła swoje działania, intensyfikując ataki rakietowe na ukraiński sektor energetyczny. We wrześniu Wołodymyr Zełenski ogłosił, że rosyjska armia zniszczyła wszystkie elektrownie cieplne oraz znaczną część mocy elektrowni wodnych. Jego zdaniem, ukraiński system energetyczny został zniszczony w 80 proc., co pociąga za sobą ryzyko, że miliony Ukraińców mogą zimą pozostać bez ogrzewania. Wzrost napięcia na linii Kijów-Moskwa skłania również do obaw o nadchodzące zakłócenia w dostawach energii, co może mieć katastrofalne skutki dla cywilów w Ukrainie.