Świat

"Ukraina jest nasza" – Kontrowersyjna teza Putina o suwerenności Ukrainy

2025-06-20

Autor: Marek

W długim wystąpieniu Władimir Putin zaprezentował nie tylko swoją wizję rosyjskiej polityki, ale i ocenę bieżących konfliktów. W kontekście geopolityki stwierdził, że Rosja i Chiny nie tyle tworzą nowy porządek, co raczej go "formalizują", twierdząc, że ten proces jest nieunikniony, jak wschód słońca.

Ukraina w centrum uwagi

W swoim przemówieniu Putin poświęcił szczególną uwagę sytuacji w Ukrainie. Jak informuje agencja TASS, podkreślił, że Moskwa nie oczekuje kapitulacji ze strony Kijowa, lecz domaga się "uznania realiów na ziemi". "Rosja jest tam, gdzie stąpa noga rosyjskiego żołnierza" – dodał.

"Cała Ukraina jest nasza" – szokująca teza

Według Putina narody rosyjski i ukraiński to jedna wspólnota. "W tym sensie cała Ukraina jest nasza" – ogłosił. Dodał, że choć Moskwa nie podważa prawa Ukrainy do niepodległości, to kraj ten został po rozpadzie ZSRR ogłoszony państwem neutralnym. Jak zrozumieć tę "neutralność"? Putin zwrócił uwagę, że chciałby wrócić do wartości, które pozwoliły Ukrainie zdobyć suwerenność po upadku ZSRR.

Zachód jako winowajca

Rosyjski przywódca obarczył Zachód odpowiedzialnością za konflikt, twierdząc, że "ignorowanie przez NATO interesów Rosji podczas ekspansji na wschód to przykład neokolonialnej polityki Zachodu".

Czy czeka nas atak na Sumy?

Putin odniósł się także do sytuacji wojskowej, nie wykluczając ataku na miasto Sumy w północno-wschodniej Ukrainie, jednocześnie zaznaczając, że obecnie armia rosyjska nie ma takiego zadania.

Mroczne rozważania o broni jądrowej

Na forum Putin poruszył również kwestię użycia broni jądrowej, zaznaczając, że doktryna nuklearna Rosji przewiduje "lustrzaną reakcję na zagrożenia". Wspomniał także o tzw. "brudnej bombie", która wykorzystuje konwencjonalny materiał wybuchowy do rozprzestrzenienia radioaktywnych materiałów.

Prezydent ostrzegł, że według jego informacji brak jest potwierdzeń, że Kijów ma zamiar użyć takiej bomby, ale jej potencjalne zastosowanie byłoby "kolosalnym i ostatecznym błędem" Ukrainy.