"Ukraina w trudnych czasach: Żołnierze nie wierzą w odzyskanie straconych terenów"
2024-11-01
Autor: Magdalena
Aldona Hartwińska, dziennikarka i wolontariuszka, która regularnie odwiedza ukraiński front, ujawnia przerażającą prawdę - ani jeden żołnierz, z którym rozmawia, nie wierzy, że stracone terytoria wrócą do Ukrainy. Ostatni miesiąc przyniósł największe postępy Rosji w zdobyczach terytorialnych od początku pełnoskalowej inwazji, co budzi ogromne zaniepokojenie wśród ukraińskich żołnierzy.
W czwartek amerykański sekretarz obrony Lloyd Austin ogłosił, że około osiem tysięcy z dziesięciu tysięcy żołnierzy wysłanych przez Koreę Północną już znalazło się w obwodzie kurskim, co stwarza dodatkowe zagrożenie na froncie.
Hartwińska, bieżąca w sytuacji na frontach, podkreśla, że wielu ochotników, którzy dołączyli do walki, albo zginęło, albo jest poważnie ranne. Mówiła o niepokojącym wideo, gdzie dwudziestojednoletni chłopak, ledwo trzymający karabin, został natychmiast wysłany na jedną z najcięższych linii frontowych. "To jest piekło" - relacjonuje wolontariuszka.
Informacje Hartwińskiej są potwierdzone przez jej znajomych, którzy również zauważyli obecność północnokoreańskich żołnierzy na froncie wschodnim, co tworzy spójną narrację o wojnie.
Co ciekawe, wśród żołnierzy ukraińskich dostrzegane jest zainteresowanie wyborami prezydenckimi w USA. Pewnym zaskoczeniem dla Hartwińskiej było to, że żołnierze, zmęczeni wieloma latami konfliktu, są bacznie zainteresowani wydarzeniami politycznymi w Stanach Zjednoczonych, uważając, że wynik wyborów może diametralnie zmienić sytuację w ich kraju.
Żołnierze wyrażają brak nadziei na odzyskanie Krymu. "Nikt nie myśli już o świętowaniu na Krymie, nikt nie myśli o szampanie" - mówi Hartwińska. Potwierdza również, że w ostatnim miesiącu Rosja zyskała znaczne terytoria, co tylko potęguje pesymistyczne nastroje wśród ukraińskich wojskowych.
W programie telewizyjnym Hartwińska zaprezentowała także zdemontowanego rosyjskiego drona, który miał wybuchnąć nad ukraińskimi żołnierzami, ale na szczęście nie eksplodował. Podkreśliła, że tego typu drony stanowią obecnie największe zagrożenie, gdyż są tanie, liczne i mogą atakować wszelkie cele, w tym transporty wojskowe oraz pojazdy cywilne.
Sytuacja na frontach wojny w Ukrainie wciąż się pogarsza, a morale żołnierzy jest wystawione na poważną próbę. Hartwińska zwraca uwagę, że ich los w coraz większym stopniu zależy od sytuacji międzynarodowej i polityki, a nadzieje na zwycięstwo są na skraju wygaszenia.