Ukraińcy świętowali UPA na Stadionie Narodowym! Co z tego wynika?
2025-08-11
Autor: Marek
W sobotę na Stadionie Narodowym w Warszawie miał miejsce kontrowersyjny koncert, na którym białoruski artysta Max Korż przyciągnął tłumy młodych Ukraińców. To wydarzenie wywołało burzę, w której pojawiły się banderowskie symbole, a wielu Polaków z niepokojem obserwowało, jak w kraju przyjmującym ukraińskich uchodźców, celebruje się postacie związane z brutalnymi kartami historii.
Socjolog Marcin Palade skomentował te wydarzenia, wskazując na sprzeczność między wizerunkiem Ukrainy w Polsce a rzeczywistością. Na platformie X stwierdził, że "banderowskie flagi i okrzyki na Stadionie Narodowym w Warszawie" są dowodem na to, jak marginalizowane były prawdziwe intencje ukraińskiego ruchu. Podkreślił, że to, co większość Polaków postrzega jako margines, jest w rzeczywistości głównym nurtem na postsowieckiej Ukrainie.
Palade nie krył swojego oburzenia, zauważając, że kraj, który od lat wspiera Ukrainę, w obliczu takich incydentów staje się celem prostackich ataków. "W Polsce panuje cicha tolerancja dla antypolskiej propagandy, a media udają, że nic się nie dzieje," dodał.
Koncert na Stadionie Narodowym wywołał także reakcję polityków. Dariusz Matecki z PiS zapowiedział, że jego fundacja „Ośrodek Monitorowania Antypolonizmu” złoży zawiadomienie do prokuratury, wskazując na propagowanie ideologii totalitarnych oraz podżeganie do nienawiści. "Jak możecie krzyczeć na polskim stadionie, gdy nie potraficie bronić własnej ojczyzny?" – zapytał retorycznie.
W obliczu rosnącego napięcia, to wydarzenie stało się kolejnym kamieniem milowym na drodze stosunków polsko-ukraińskich, pokazując, jak złożone i delikatne są te relacje w obliczu historycznych cierpień obu narodów.