Świat

Ukraiński oficer wywołał burzę w sieci po kontrowersyjnym zdjęciu na TikToku! Co na to tajemnice wojenne?

2025-10-29

Autor: Magdalena

Skandaliczne zdjęcia, które podniosły ciśnienie!

Pułkownik Wałentyn Manko wywołał w sieci burzę, publikując na TikToku zdjęcia, na których widać rzekomo mapy linii frontu Ukrainy. Odkrycie to przyciągnęło uwagę międzynarodowej grupy wywiadowczej InformNapalm, która wskazała, że publikacja może stwarzać zagrożenie dla bezpieczeństwa kraju.

Ujawnienie tajnych informacji – czy to już skrajna nieodpowiedzialność?

Szokujące zdjęcia przedstawiające zapewne strategiczne mapy obszaru frontu od Pokrowska po Dniepropetrowsk i Zaporoże rozpalają wyobraźnię internautów. Serhij Sternienko, ukraiński aktywista i prawnik, nie przebiera w słowach, twierdząc, że publikacja takich treści to „czysty absurd” i może z pełną świadomością podać w ręce wroga cenne informacje.

Manko w ogniu krytyki – nie pierwszy raz!

To nie pierwszy raz, kiedy Wałentyn Manko znalazł się w centrum kontrowersji. Wcześniejsze zachowania, takie jak publikacja rosyjskich piosenek na swoim profilu TikTok, również wzbudzały oburzenie wśród społeczności. Teraz, związanie go z „Malyutą”, postacią kontrowersyjną, rzekomo miał też współpracować z rosyjskimi służbami, tylko potęguje jego reputację.

Ktoś próbuje wyciągnąć na światło dzienne brudne szczegóły?

W obronie swojego postępowania Manko napisał na Facebooku, że zdjęcia, które wzbudziły sensację, nie zawierały żadnych tajemnic. Twierdzi, że to, co pokazał, jest powszechnie dostępne i nie wykracza poza to, co prezentuje Sztab Generalny. Podkreślił, że jest to jedynie prowokacja ze strony wrogów i mediów, które rozdmuchują sprawę.

Zagrożenie czy tylko burza w szklance wody?

Przyszłość Ukrainy stoi pod znakiem zapytania, a każdy błąd w komunikacji i wizerunku może mieć poważne konsekwencje. Czy zdjęcia Manka pomogą przynieść informacje w ręce wroga czy są jedynie nieodpowiednim występkiem? Tylko czas pokaże, jak ta historia się rozwinie i jakie oblicze ujawni.