Ukraińskie drony wkrótce bez zakazu eksportu? To możliwe!
2024-10-22
Autor: Andrzej
Nie ma wątpliwości, że ukraińscy producenci bezzałogowców zdobywają czołowe miejsca w światowej innowacyjności. Na polu walki nieustannie testują nowe rodzaje dronów, w tym te nazywane 'ziejącymi ogniem', które potrafią zrzucać łatwopalny termit. Te nowatorskie maszyny, często określane jako 'Dracarys', nawiązują do popularnego serialu 'Gra o tron', gdzie smoki siały zniszczenie wśród wrogów.
Wśród innowacji na Ukrainie znajdują się również kamikadze drony, które powstały z przekształcenia lekkich samolotów A-22. Te maszyny są w stanie przeprowadzać ataki na odległości przekraczające tysiąc kilometrów. Ukraińscy inżynierowie rozwijają także wiele różnych statków obserwacyjnych, które bazują na cywilnych konstrukcjach. Co więcej, ostatnio wprowadzono drony dedykowane do zwalczania innych dronów, co świadczy o rosnącej złożoności ukraińskiego uzbrojenia.
Kluczowym atutem ukraińskich dronów jest ich opłacalność. Koszt produkcji bezzałogowców, które mogą uszkodzić drogie systemy uzbrojenia, takie jak czołgi czy systemy obrony powietrznej, wynosi jedynie setki czy tysiące dolarów. W tej sytuacji, koszt-wydajność staje się decydującym czynnikiem w strategiach walki.
Ukraińcy odnoszą też postępy w zakresie walki radioelektronicznej (WRE), mającej na celu zakłócanie działania sprzętu przeciwnika. Niestety, mimo tych wielu osiągnięć, ukraińska armia wciąż boryka się z niedoborem sprzętu na polu walki.
Jednak sytuacja może się zmienić, ponieważ ukraiński rząd rozważa zniesienie zakazu eksportu. Obecnie ukraińscy producenci bezzałogowców zwiększyli moce produkcyjne, które nie znajdują wystarczającego zapotrzebowania w kraju, z powodu ograniczonego budżetu wydawanego na nowe maszyny. Jak podaje 'Financial Times', około 1/3 z 6 miliardów dolarów ukraińskiego budżetu na zbrojenia przeznaczono na zakup dronów, a eksport jest wstrzymany.
Zwolennicy zniesienia zakazu argumentują, że ogranicza on rozwój firm zajmujących się produkcją dronów, a w przyszłości może doprowadzić do ucieczki specjalistów za granicę. Anatol Chrapczyński, wiceprezes producenta dronów Piranha Tech, podkreśla, że zakaz wstępnie wspierał rozwój mniejszych firm, ale powoli zaczyna pozytywnie wpływać na większe przedsiębiorstwa, których moce produkcyjne są znaczące. Eksport mógłby przynieść dodatkowe fundusze na badania i rozwój, co z kolei wpłynęłoby na dalsze innowacje.
Na razie rozmowy dotyczą jedynie dronów i nie obejmują innych rodzajów uzbrojenia, których ukraińscy obrońcy nadal potrzebują. Ukraińskie firmy próbują obejść zakaz eksportu poprzez zakładanie przedstawicielstw w innych krajach. Choć dotychczasowe rezultaty nie są imponujące, zniesienie zakazu mogłoby otworzyć nowe rynki, takie jak Polska czy Francja, co napotkałoby jednak przeszkody ze strony silnych lokalnych producentów oraz wymogów NATO, dotyczących m.in. komunikacji między operatorem a bezzałogowcem.
Czy ukraińskie drony podbiją rynek światowy? Czas pokaże, ale fakt, że kraj ten staje się liderem w branży bezzałogowców, z pewnością wpłynie na balans sił w regionie i globalny rozwój technologii obronnej.