Ukraińskie MSZ odpowiada prezydentowi Dudzie. 'To nie może być akceptowane'
2025-02-03
Autor: Marek
Ministerstwo Spraw Zagranicznych Ukrainy stanowczo zareagowało na wypowiedzi polskiego prezydenta Andrzeja Dudy dotyczące ukraińskich żołnierzy wracających z frontu z problemami psychicznymi.
W wywiadzie dla dziennika 'Financial Times', Duda poruszył kwestię PTSD (zespołu stresu pourazowego), wskazując, że wielu żołnierzy, którzy brali udział w walkach z Rosją, wracając do rodzinnych miast, zmierzy się z niebezpiecznymi warunkami – zniszczonymi domami i fabrykami oraz brakiem perspektyw na przyszłość.
Prezydent zmartwił się rosnącą przestępczością, sugerując, że może ona rozprzestrzenić się z Ukrainy do Polski, wpływając również na Europę Zachodnią i Stany Zjednoczone. Przyznał, że Polska jako pierwszy kraj niesie Ukraińcom ogromne wsparcie, przyjmując uchodźców oraz pełniąc rolę logistycznego węzła dla wsparcia militarnego i humanitarnego.
Duda zapewnił, że Polska będzie nadal wspierać Ukrainę, ale podkreślił, że niekoniecznie oznacza to wysyłanie tam polskich wojsk. Dodał także, że w kontekście pokoju w regionie, współpraca z Polską jest kluczowa.
Rzecznik MSZ Ukrainy, Heorhij Tichyj, rozpoczął swoją odpowiedź od podziękowania prezydentowi Dudzie za dotychczasową pomoc. Zaznaczył, że ukraińscy żołnierze walczący w obronie swojego kraju i Europy nie mogą być postrzegani jako zagrożenie, ale jako gwaranci bezpieczeństwa dla Ukrainy, Polski i całego kontynentu.
Tichyj dodał, że od 2014 roku, po rozpoczęciu konfliktu rosyjsko-ukraińskiego, nie zaobserwowano istotnego wzrostu przestępczości związanej z byłymi żołnierzami, co stoi w sprzeczności z obawami wyrażonymi przez prezydenta Dudę. Podkreślił, że to niezłomna postawa i odwaga Ukraińców są kluczowe w walce o wolność oraz stabilność w regionie.
Na koniec swojego wystąpienia, Tichyj podkreślił, że należy okazywać szacunek wszystkim, którzy walczą w obronie pokoju i sprawiedliwości, przypominając, jak ważna jest solidarność nie tylko w obliczu konfliktów, ale również po ich zakończeniu.