Rozrywka

Umierała, a on robił zdjęcia. Fotograf tłumaczy, dlaczego jej nie pomógł

2024-08-23

Autor: Piotr

Tragedia w Armero

Przed tragiczną erupcją wulkanu Nevado del Ruiz, miejscowość Armero w Kolumbii liczyła około 29 tysięcy mieszkańców. Po wybuchu, zgodnie z informacjami BBC, liczba ta spadła do zaledwie 9 tysięcy. Jednak uwzględniając wszystkie okoliczne wioski, łączna liczba ofiar sięgnęła tragiczną liczbę 25 tysięcy. Armero zostało całkowicie zniszczone i ostatecznie opuszczone przez ocalałych.

Jednym z czynników, które przyczyniły się do tak wysokiej śmiertelności po erupcji, była topniejąca pokrywa lodowa na wulkanie, co doprowadziło do powstania niebezpiecznego piroklastycznego strumienia błota, znanego jako "lahar". Miasto Armero doświadczyło klęski żywiołowej trzykrotnie, co dodatkowo zwiększyło liczbę poszkodowanych.

Fotografia Omayry Sánchez Garzón

Jednak to nie tylko przyczyny naturalne sprawiły, że ta tragedia stała się niezwykle głośna na całym świecie. Fotografia dziewczynki, Omayry Sánchez Garzón, autorstwa fotoreportera Franka Fourniera, poruszyła sumienia milionów ludzi. Na tym dramatycznym zdjęciu widać dziewczynkę w walce o życie, uwięzioną w gruzach i błotnistej masie, z przekrwionymi oczami, które sprawiają wrażenie czarnych.

Pomimo wielkiego wysiłku ratowników, Omayra zmarła trzy dni później w wyniku gangreny. Fournier, wykonując to tragiczne zdjęcie, przyciągnął uwagę na cierpienie dziewczynki, jednak spotkał się również z falą krytyki. Ludzie zarzucali mu, że zamiast pomóc, postanowił wykorzystać jej dramatyczną sytuację.

Wyjaśnienia Franka Fourniera

W wywiadzie dla BBC Fournier opowiedział, jak wielką wagę przywiązywał do swojej pracy, tłumacząc, że w obliczu tak tragicznych okoliczności ratowanie Omayry było technicznie niemożliwe. "Czułem, że ta historia była dla mnie ważna i że reakcja była niezbędna; byłoby gorzej, gdyby ludzie nie przejmowali się tym, co działo się w Armero", powiedział.

Dodał, że wierzy, iż jego zdjęcie pomogło zainicjować międzynarodową pomoc dla ofiar katastrofy oraz ujawniło brak odpowiedniej reakcji ze strony kolumbijskich władz, które nie przygotowały planu ewakuacji, mimo że naukowcy przewidzieli możliwe ruiny.

Refleksje nad wartością życia

Mimo kilku lat od tragedii, zdjęcia Omayry wciąż wywołują silne emocje i zmuszają do refleksji nad wartością życia i odpowiedzialnością za innych. "To zdjęcie pozostaje przestroga dla ludzkości, by nie zapominać o naszych obowiązkach wobec siebie nawzajem", zakończył Fournier z poczuciem odpowiedzialności za przekazywanie najważniejszych prawd o ludzkim cierpieniu.