Sport

Urban odpowiada na kontrowersje związane z "brudną grą" Papszuna

2025-02-22

Autor: Jan

Raków Częstochowa pokonał Górnika Zabrze 1:0, jednak po meczu to nie wynik, a sytuacja z domniemanym urazem Kacpra Trelowskiego wzbudziła największe emocje. Jan Urban, trener Górnika, postanowił skomentować tę sprawę, co doprowadziło do wymiany zdań między szkoleniowcami.

Zespół Rakowa stanął na wysokości zadania, z Władysławem Koczerhinem na czołowej pozycji, który tuż przed przerwą zdobył decydującą bramkę. Mecz, który odbył się na stadionie przy Limanowskiego, nie był jednak łatwy dla Rakowa, który miał problemy z wyjściem spod presji ze strony rywali. W pewnym momencie na boisku usiadł Kacper Trelowski, co wzbudziło kontrowersje.

Bramkarz Rakowa zgłosił uraz, co zbiegło się w czasie z wykorzystaniem przerwy przez trenera Papszuna na wprowadzenie korekt do taktyki. Internauci oraz eksperci zaczęli spekulować, że Trelowski mógł symulować kontuzję, aby umożliwić swojemu trenerowi wprowadzenie zmian w grze zespołu.

Jan Urban, komentując sytuację, stwierdził, że nie jest zaskoczony takim obrotem wydarzeń. - Nie mogę powiedzieć, że jestem zawiedziony. W pierwszej połowie dobrze wychodziliśmy spod pressingu, Raków miał z tym problem, a ich bramkarz musiał zgłosić kontuzję, aby trener mógł wprowadzić poprawki. Wiele drużyn miało z tym trudności - powiedział trener Górnika.

Marek Papszun zareagował na te słowa podczas konferencji prasowej, mówiąc: - Myślę, że Janek nas przecenił! W takich chwilach nie jest możliwe wprowadzenie radykalnych zmian w grze w tak krótkim czasie. Takie sytuacje są częścią gry i normalne jest, że się je wykorzystuje. Co do Kacpra, to wszystko z nim w porządku.

Internauci jednak podkreślają, że to nie pierwszy raz, gdy kontuzja Trelowskiego przyciąga uwagę. W meczu z Lechem Poznań miał miejsce podobny incydent, kiedy to również bramkarz Rakowa zgłosił uraz, co wzbudziło wątpliwości co do intencji jego drużyny. Cała sytuacja z pewnością nie umknie uwadze mediów oraz innych trenerów, a zarówno Urban, jak i Papszun będą musieli zareagować na narastające kontrowersje.