USA blokują produkcję rosyjskich dronów Harpia. Czy Putin naprawdę chce uniezależnić się od Iranu?
2024-10-18
Autor: Tomasz
"Rosja wykorzystywała drony Harpia w wojnie przeciwko Ukrainie, powodując zniszczenia infrastruktury krytycznej i masowe ofiary. Te tajemnicze drony, zaprojektowane przez ekspertów chińskich, są produkowane w Chinach we współpracy z rosyjskimi firmami zbrojeniowymi" - informuje raport Departamentu Skarbu USA.
W odpowiedzi na zagrożenie, Stany Zjednoczone nałożyły sankcje na dwie chińskie firmy: Xiamen Limbach Aircraft Engine oraz Redlepus Vector Industry, a także na rosyjską firmę TD Vector. Artem Jamszczikow, który zarządza TD Vector, był pośrednikiem w imporcie komponentów dla rosyjskich dronów.
Dodatkowo, sankcjami objęto Rosyjskie Zakłady Elektromechaniczne Kupol z siedzibą w Iżewsku, które są częścią koncernu Almaz-Antey, znanego z produkcji dronów szturmowych.
Kreml stara się uniezależnić od Iranu
Na początku września agencja Reutera podała, że Rosja rozpoczęła produkcję nowego typu dronów Harpia o dużym zasięgu, wykorzystując części z Chin. Produkcja dronów miała rozpocząć się latem 2023 roku, a zakład Kupol wyprodukował już ponad 2500 dronów Harpia-A1, które były używane do ataków na infrastrukturę cywilną w Ukrainie.
Ekspert Samuel Bendett z Centrum Nowego Bezpieczeństwa Amerykańskiego zauważa, że masowa produkcja dronów Harpia miałaby na celu zmniejszenie zależności Rosji od irańskich dronów Shahed, które do tej pory były regularnie wykorzystywane do ataków na obiekty cywilne w Ukrainie.
Harpie są zdolne do operowania na maksymalnym zasięgu 1500 km, co sprawia, że mogą konkurować z irańskimi Shahedami. Jak się jednak okazuje, dążenie Rosji do zwiększenia produkcji dronów Harpia może być również wyrazem obaw o dostępność technologii i komponentów z Iranu w kontekście zmieniającej się geopolityki w regionie.
Czy rzeczywiście Kreml ma w planach unikanie zależności od Teheranu? Z pewnością na nadchodzące miesiące wpłynie to na dynamikę produkcji i użycia dronów w konflikcie ukraińskim, a także na strategiczne relacje między Rosją a Chinami. Tylko czas pokaże, czy te plany przyniosą zamierzony efekt, czy będą jedynie krótkotrwałym rozwiązaniem kryzysu. Z niecierpliwością obserwujemy rozwój sytuacji!