Świat

USA. Huragan Milton. Straż przybrzeżna uratowała rybaka, który przeżył dramatyczną noc na wzburzonych wodach!

2024-10-11

Autor: Marek

Amerykańska straż przybrzeżna podzieliła się z mediami społecznymi szokującym nagraniem z akcji ratunkowej, w której uratowano rybaka dryfującego na niebezpiecznych wodach Zatoki Meksykańskiej.

Mężczyzna trzymał się lodówki, co pomogło mu przetrwać przez całą noc w skrajnie trudnych warunkach. Akcja ratunkowa wymagała użycia śmigłowca, a wyczerpany i wychłodzony rybak został ostatecznie przetransportowany do szpitala, gdzie otrzymał niezbędną pomoc.

"Cud w nocy! Jak dał radę się uratować?" - pytają media.

Rybak został zlokalizowany 30 mil, czyli ponad 48 km od wybrzeża Florydy, co potwierdza niebezpieczeństwo tej sytuacji. Funkcjonariusze straży przybrzeżnej, w rozmowie z "New York Post", zdradzili, że mężczyzna walczył nie tylko z potężnymi falami sięgającymi siedmiu metrów i wiatrem o prędkości przekraczającej 120 km/h, ale również z niską temperaturą, co dodatkowo potęgowało ryzyko wychłodzenia.

"Przeżył dzięki kamizelce ratunkowej, sygnalizatorowi oraz lodówce" - podkreślono w komunikacie.

Dramat rybaka rozpoczął się w poniedziałek, kiedy jego łódź uległa awarii u wybrzeży Madeira Beach na Florydzie. On i jego załoga zostali uprzednio ewakuowani przez śmigłowiec straży przybrzeżnej, jednak w środę postanowił wrócić na łódź, by spróbować naprawić ster. Niestety, kilka godzin później huragan Milton uderzył ze zdwojoną siłą, a rybak znalazł się w wodzie, gdzie zaczął walczyć o przetrwanie.

W skutek działania huraganu Milton, co najmniej 13 osób zginęło na Florydzie w wyniku tornad, podtopień oraz powalonych drzew. Zniszczenia wciąż są szacowane, a gubernator Florydy, Ron DeSantis, wskazał, że mimo ogromnych trudności i katastrofalnych warunków, stan uniknął najczarniejszego scenariusza, ponieważ fale sztormowe okazały się nieco mniejsze, niż przewidywano. Mimo to, w wielu miejscach odnotowano poważne podtopienia, a w Tampie wiatr zerwał dach stadionu baseballowego, gdzie schronili się ratownicy.

Czcimy bohaterstwo rybaka, który w obliczu niesprzyjających okoliczności udowodnił, że ludzie potrafią walczyć, nawet w najcięższych bitwach z naturą. Przypadek ten przypomina nam, jak ważne są umiejętności przetrwania oraz pomoc niesiona przez służby ratunkowe w momentach kryzysowych.