Finanse

W Niemczech zwalniają, w Polsce zatrudniają – rewolucja w branży motoryzacyjnej!

2025-03-12

Autor: Tomasz

Po ciężkim okresie spadku zamówień i masowych zwolnień, fabryka MAN w Starachowicach znów stoi na nogach. Wzrost popytu na nowoczesne autobusy, w tym te elektryczne, daje nadzieję polskiemu rynkowi. Staje się to możliwe dzięki potrzebie modernizacji floty transportowej oraz skutecznym unijnym regulacjom promującym pojazdy ekologiczne. Elektromobilność w transporcie publicznym zyskuje na znaczeniu, a narodowa produkcja odnotowuje znaczący postęp.

Obecnie starachowicki zakład produkuje osiem autobusów dziennie, a już od kwietnia liczba ta wzrośnie do dziesięciu! To jednak nie koniec dobrych wieści, bo w maju na taśmy produkcyjne mają wejść kolejne pojazdy. Z powodu wzrostu produkcji fabryka planuje zatrudnienie dodatkowych 250 pracowników, co może znacząco wpłynąć na lokalny rynek pracy.

Jednak powrót do stabilności wiąże się z pewnymi wyzwaniami. Dwa lata temu fabryka zmagała się ze zwolnieniami około 860 osób, co stanowiło aż 30% całej załogi. Obecnie w zakładzie pracuje około 3080 osób, z czego 350 to pracownicy agencyjni. Nowi pracownicy również będą zatrudniani na podobnych zasadach, co budzi pewne obawy o stabilność zatrudnienia.

Zakład w Starachowicach ma strategiczne znaczenie dla polskiego przemysłu motoryzacyjnego, dostarczając zarówno tradycyjne, jak i elektryczne pojazdy na rynki całego świata. Dobre wyniki finansowe, poparte nowymi technologiami i jakością produkcji, mogą sugerować, że obecnie obserwujemy początek długofalowej odbudowy rynku pracy w regionie. Co więcej, w miarę jak rośnie popularność transportu elektrycznego, MAN w Starachowicach zyska jeszcze większą konkurencyjność.

Czas pokaże, czy ten pozytywny trend utrzyma się, ale prognozy wskazują na systematyczną poprawę sytuacji, a my czekamy z niecierpliwością na nowe wieści! Czy Twoje miasto wkrótce doczeka się nowego, nowoczesnego autobusu? Śledź nas, by być na bieżąco!