Walka z rakiem jelit w 4. stadium: Historia Jeny
2025-06-28
Autor: Anna
Z niepewności do dramatycznej diagnozy
Jenna, będąc w ciąży z synem Cameronem, zaczęła odczuwać niepokojące objawy: silne bóle brzucha, nudności oraz krwawienia. Lekarze przypisywali to typowym dolegliwościom ciążowym, jednak po narodzinach syna problemy nie ustępowały.
Po nieudanych próbach ze zmianą antykoncepcji, jej lekarz rodzinny skierował ją do gastroenterologa. Kolonoskopia ostatecznie ujawniła straszną prawdę: 'Nie muszę wysyłać wyników do laboratorium, by wiedzieć, że masz raka.' — wspomina Jenna.
Szok diagnozy i zmiana życia
W wieku 31 lat Jenna usłyszała diagnozę raka jelita grubego. To był dla niej ogromny cios, ponieważ w jej rodzinie nikt wcześniej nie chorował na nowotwory.
Zanim zachorowała, Jenna aktywnie trenowała i pracowała jako konsultantka w banku, ale po diagnozie musiała zwolnić tempo.
Wsparcie rodziny i przyjaciół
Jej mąż, Derrick, zareagował z wielkim niepokojem, stawiając jej potrzeby na pierwszym miejscu. Razem opracowali plan, by zapewnić synowi lepszą przyszłość i wydłużyć życie Jeny. Derrick uruchomił zbiórkę GoFundMe, która szybko przyniosła tysiące dolarów wsparcia.
Nieustanna walka i samotność w leczeniu
Podczas leczenia musiała wziąć rok wolnego, a jej współpracownicy niestrudzenie wspierali ją, wysyłając pozytywne wiadomości. W międzyczasie odkryła również stan przedrakowy czerniaka na stopie, co jeszcze bardziej skomplikowało jej sytuację.
Siła w rodzinie i codziennych zmaganiach
Jenna, mimo przeciwności losu, wychowuje teraz swojego syna. "Pozwalam sobie na płacz, ale nie chcę, aby mój syn widział mnie słabą" — mówi szczerze.
W 2020 roku Jenna dołączyła do Black Innovation Alliance, gdzie szybko awansowała, łącząc pracę z leczeniem.
Walka z rakiem a pozytywne nastawienie
Rodzina jest dla Jeny najważniejsza — "Walczę każdego dnia, aby zobaczyć, jak mój syn zakłada własną rodzinę". Codzienne zmagania z chemioterapią stają się coraz trudniejsze, lecz Jenna zdobywa się na odwagę i otwarcie mówi o swoich uczuciach.
Podkreśla, że życie to nie tylko to, co nas spotyka, ale sposób, w jaki na to reagujemy. Zachowując pozytywne nastawienie, stara się nie odcinać od ludzi, którzy chcą jej pomóc.