Świat

Węgry tracą tanią ropę z Rosji. "Cios w biznesowy krąg Orbana"

2024-09-06

Autor: Ewa

Zatrzymanie dostaw ropy naftowej od rosyjskiego koncernu Łukoil przez Ukrainę w drugiej połowie lipca może mieć poważne konsekwencje dla Węgier. Wbrew ograniczeniom, Węgry i Słowacja dostarczyły w sierpniu 720 tys. ton ropy, co nie odbiega znacząco od lipcowych i czerwcowych dostaw, według analizy UE i serwisu Argus Media.

Dlaczego mimo sankcji dostawy ropy się utrzymują? Jak wskazuje Politico, kluczowym czynnikiem jest to, że inne rosyjskie firmy nie są objęte ukraińskimi sankcjami. Łukoil może przekazywać surowiec pośrednikom na granicy, a nawet korzystać z chorwackich rurociągów jako alternatywnego źródła dostaw. Jednak każda z tych opcji jest dla Węgier droższa niż bezpośrednie zakupy od Łukoilu.

Obniżona cena rosyjskiej ropy sprawiała, że Węgry mogły cieszyć się jednymi z najniższych cen paliwa w Europie, co z kolei pozwalało na sprzedaż nadwyżek surowca z wysoką marżą. Jak dodaje Mychajło Honczar, analityk z kijowskiego think tanku CGS Strategy XXI, ropa od Łukoilu była tańsza o około 20% niż cena rynkowa, co do tej pory wspierało budżet rządu Orbana.

Jednak zawierzenie rosyjskim dostawom może być teraz problematyczne. Wyższe koszty importu z pośredników oraz dodatkowe opłaty za tranzyt przez Ukrainę mogą wpłynąć na stabilność gospodarczą Węgier, które w obliczu rosnącej inflacji i kryzysu gospodarczego muszą podejmować trudne decyzje.

Jak informuje Politico, cierpliwość innych krajów UE wobec Węgier w obliczu tych trudności się wyczerpuje. Po rosyjskiej agresji na Ukrainę Węgry, razem z Czechami i Słowacją, uzyskały tymczasowe zwolnienie z sankcji dotyczących importu rosyjskiej ropy, co jednak nie rozwiązuje obecnych problemów. Budapeszt dodatkowo zwiększył import gazu z Rosji o 50% w stosunku do 2021 roku.

Zbliżające się wybory parlamentarne w 2026 roku mogą jeszcze bardziej skomplikować sytuację. W Polsce sąsiadującym z Ukrainą można spodziewać się dalszego zaostrzania sankcji na rosyjską ropę i większej presji na Węgry, aby zrezygnowały z zależności od dostaw z Moskwy. W obliczu kryzysu politycznego, jakiego doświadczają Węgry, z możliwości Brukseli mogą wynikać dalsze poważne konsekwencje dla rządu Orbana.