Nauka

"Widziałem światło". Naukowcy ukazują tajemnice doświadczeń bliskich śmierci

2024-10-30

Autor: Piotr

Od wieków ludzie opowiadają o niezwykłych odczuciach, które towarzyszą im w obliczu śmierci. Niektórzy twierdzą, że ujrzeli jasne światło, a inni czuli się, jakby unosili się nad swoim ciałem. Czy te opowieści mają swoje naukowe podstawy? Naukowcy stawiają czoła temu pytaniu, jednak wiele tajemnic wciąż pozostaje niezbadanych.

Nowe badania przeprowadzone przez zespół z Uniwersytetu w Tartu w Estonii dostarczają ważnych informacji na ten temat. W przypadku 87-letniego pacjenta z padaczką, który zmarł podczas badania EEG, naukowcy zarejestrowali aktywność elektryczną w jego mózgu w momencie śmierci. W ciągu 30 sekund przed i po zatrzymaniu akcji serca udało im się zarejestrować zmiany w aktywności neuronów, które mogłyby odzwierciedlać to, co Pacific Fund nauczyli się poprzez opowieści o bliskich śmierci.

Okazało się, że po zatrzymaniu serca w mózgu pacjenta nastąpił wzrost częstotliwości fal gamma. Te zmiany są zazwyczaj związane z przetwarzaniem informacji oraz przywoływaniem wspomnień. Uczony ze Stanów Zjednoczonych, dr Ajmal Zemmar, podkreśla, że to może sugerować, iż wielu umierających może przeżywać wzmożoną aktywność mózgu związana z przywoływaniem istotnych chwil ze swojego życia. To przekonanie zyskało dodatkową potwierdzenie, kiedy pacjenci, którzy doświadczyli śmierci klinicznej, relacjonowali, że „ich życie przelatywało im przed oczami”.

W przeszłości, w wieku XX, badania dotyczące zjawisk bliskich śmierci były sporadyczne, jednak po wprowadzeniu nowoczesnych metod resuscytacji zaczęły się nasilać. Wiele osób, które wróciły z klinicznej śmierci, opisywało swoje przeżycia jako spokojne i pełne miłości doświadczenia, w których spotykały bliskich, którzy już odeszli.

Niedawno, w 2013 roku, dr Jimo Borjigin z Uniwersytetu Michigan prowadziła badania nad mózgami szczurów. Rezultaty były szokujące – po śmierci szczurów pojawiły się intensywne wyładowania elektryczne w ich mózgach. Inne badania wykazały, że w między 30 sekundami a kilkoma minutami po zatrzymaniu akcji serca, mózgi pacjentów mogły wykazywać aktywność neuronową odpowiadającą stanowi świadomości. To może sugerować, że w momencie przejścia z życia do śmierci zachodzą procesy, które mogą przypominać doświadczenie bycia „w świetle” lub odczuwania niezwykłego spokoju.

Takie odkrycia wciąż wzbudzają kontrowersje w środowisku naukowym. Mimo licznych badań z lat 70. XX wieku pokazujących, że świadomość może istnieć niezależnie od funkcjonowania mózgu, są naukowcy, którzy sceptycznie podchodzą do tych zjawisk, uznając je za czysto biologiczne reakcje organizmu na śmierć.

Współczesne badania w tym zakresie stają się nie tylko naukowe, ale również etyczne, ponieważ dotyczą fundamentalnych kwestii dotyczących istoty życia i śmierci. Niezależnie od interpretacji, jedno jest pewne – badania nad mózgiem umierających pacjentów otwierają nowe horyzonty w zrozumieniu tego, co mogą czuć ludzie w obliczu śmierci. Ciekawym elementem jest też wprowadzony w niektórych amerykańskich szpitalach program „Pauza”, gdzie personel medyczny oddaje hołd zmarłym pacjentom, co może pozytywnie wpływać na ich psychikę i zawodowe podejście do pracy. To czas głębokiej refleksji nie tylko nad życiem za życia, ale także nad tym, co dzieje się po jego zakończeniu.