Więcej Raiderów: USA zbudują „bombowce wielozadaniowe”?
2024-11-02
Autor: Agnieszka
Jak informuje Defense News, Amerykańskie siły powietrzne wykazują rosnące zainteresowanie bombowcami B-21 Raider. Decyzje dotyczące ich zakupu będą podejmowane przez nową administrację, a wiele będzie zależeć od budżetu Pentagonu, który nie jest w pełni przewidywalny. Obecnie planowany jest zakup stu takich bombowców, jednak analizy wskazują, że do skutecznego neutralizowania przyszłych zagrożeń może być ich potrzebnych znacznie więcej.
B-21 to strategiczne bombowce, które w pełni wykorzystują technologie stealth, co zapewnia im zdolność do działania w złożonym środowisku sieciowym. To unikalna zdolność, której nie może zapewnić żadna inna armia na świecie, w tym sojusznicy USA w Europie czy regionie Indo-Pacyfiku. Bomby te zaoferują nieprzeciętne możliwości projekcji siły, niezależnie od działań przeciwnika.
Po uzyskaniu odpowiednich certyfikacji, B-21 będą mogły realizować zarówno misje konwencjonalne, jak i nuklearne. Projekt ten, ze względu na niski poziom ryzyka technologicznego oraz niskie przekroczenia kosztów, jest uznawany w USA za priorytetowy obok rozwoju systemów bezzałogowych.
Warto zauważyć, że program B-21 nie jest jedynym strategicznym projektem USA. Obok niego trwają prace nad nowymi systemami: samolotem bojowym szóstek generacji (Next Generation Air Dominance, NGAD) oraz pociskiem międzylądowym Sentinel, który zastąpi przestarzałe Minuteman III.
W przypadku NGAD, obecne analizy wskazują na możliwość zbyt wysokich kosztów budowy nowego myśliwca. Szacunkowy koszt szóstej generacji może wynosić nawet 300 milionów dolarów za sztukę, co czyniłoby je kilkukrotnie droższymi od B-21. Inwestycja w B-21 wydaje się więc bardziej uzasadniona i realna.
Co ciekawe, wprowadzenie bombowców B-21 jest możliwe dzięki doświadczeniem z programu B-2, które pozwoliły na szybkie opracowanie nowego modelu, a jednocześnie zapewniły zachowanie kompetencji w branży. Ponadto, integracja B-21 z bezzałogowcami otworzyłaby nowe możliwości, na przykład użycie dronów uzbrojonych w pociski powietrze-powietrze, co byłoby innowacyjnym zastosowaniem dla bombowców.
Z drugiej strony, program pocisków Sentinel utknął w martwym punkcie z powodu konieczności modernizacji starych silosów rakietowych. Koszt programu wzrósł o 81% i osiągnął astronomiczne 141 miliardów dolarów, co wywołało obawy o sprawność i terminowość realizacji. Jest to sytuacja, którą USA oceniają jako krytyczną, biorąc pod uwagę, że brak możliwości szybkiej reakcji w przypadku zagrożeń nuklearnych może mieć katastrofalne skutki.
W obliczu rosnących napięć międzynarodowych, takich jak awantury z Chinami i Rosją, USA muszą być w stanie dostarczać nowoczesne, zdolne do działania w każdych warunkach siły powietrzne. Dlatego też, rozwój takich programów jak B-21 przestaje być opcją, a staje się koniecznością. W ten sposób amerykańskie siły zbrojne stają się bardziej elastyczne, gotowe do szybkiej reakcji na wszelkie zagrożenia globalne, a jednocześnie mogą liczyć na zwiększoną przewagę technologiczną nad rywalami.