Wielka afera w myśliwskim świecie. Setki myśliwych polują bez egzaminów!
2025-01-30
Autor: Magdalena
W polskim środowisku myśliwskim wybuchła poważna afera, która może wpłynąć na cały sektor. Doniesienia wskazują na to, że w Okręgowym Zarządzie Polskiego Związku Łowieckiego w Ostrołęce mogło dochodzić do rażących nadużyć w przyznawaniu uprawnień do polowań bez wymaganego egzaminu.
Zgodnie z przepisami, aby zostać myśliwym, kandydat musi przejść minimum roczny staż w kole łowieckim oraz zdać egzamin, który składa się z części teoretycznej, ustnej oraz strzeleckiej. Nieprawidłowości, jakie miały miejsce w Ostrołęce, sugerują, że ta procedura była znacznie uproszczona lub całkowicie pomijana. W wyniku kontroli władze PZŁ postanowiły złożyć doniesienie do prokuratury.
O sprawie jako pierwsze poinformowało myśliwskie media "Wildmen", które określiło ją mianem "największej afery w historii Polskiego Związku Łowieckiego".
W rozmowie z "Wyborczą", Rafał Pasteczka, nowy okręgowy łowczy, stwierdził, że w związku z prowadzonym śledztwem nie może ujawniać zbyt wielu szczegółów, ale potwierdził, że kontrola dotyczyła okresu od 2017 roku i ujawniła szereg nieprawidłowości. Oprócz tego, wspomniał, że dotychczasowe władze zostały zdymisjonowane.
Marcin Moździonek, prezes Naczelnej Rady Łowieckiej, zapowiedział, że w organizacji nie ma miejsca na jakiekolwiek nadużycia. Ekspertami zajmującymi się tym przypadkiem są nie tylko łowczy, ale także prawnicy, którzy mają pomóc w rozliczeniu winnych.
Eksperci wskazują, że skandal ten może znacznie wpłynąć na reputację całego środowiska myśliwskiego w Polsce, które i tak boryka się z problemami z wizerunkiem. Czy będą wprowadzone zmiany w przepisach? To pytanie, które zadaje sobie wielu zainteresowanych sprawą.
Oczekujemy dalszych informacji na ten kontrowersyjny temat, a także reakcji osób zainteresowanych myślistwem, które mogą być zaniepokojone zaistniałą sytuacją. Jakie będą konsekwencje tego skandalu dla myśliwych w Polsce? Śledźcie nasze aktualizacje!