Wielka Brytania planuje rozszerzenie zakazu palenia. Kontrowersje i sprzeciw
2024-08-30
Autor: Anna
Brytyjski rząd ma ambitne plany dotyczące rozszerzenia zakazu palenia papierosów oraz wyrobów tytoniowych. W nowym projekcie przewiduje się objęcie zakazem ogródków restauracyjnych, przestrzeni przed pubami, restauracjami na świeżym powietrzu, a także chodników w bliskim sąsiedztwie tych miejsc oraz stadioni piłkarskich.
Jednocześnie w projekcie zaznaczono, że palenie nadal będzie dozwolone w okolicach szpitali, placów zabaw, parków, uniwersytetów oraz na prywatnych posesjach.
Inicjatywa ta spotkała się z falą krytyki ze strony polityków, a w szczególności Nigela Farage’a, który stwierdził, że taka decyzja może zniweczyć brytyjską kulturę pubów. Robert Jenrick, członek Partii Konserwatywnej, podkreślił, że kraj nie potrzebuje kolejnych zamkniętych pubów, a wprowadzenie restrykcji nadmiernie zaszkodzi lokalnym przedsiębiorstwom.
Politycy wyrażają obawy, że zakaz palenia w restauracjach i pubach zaszkodzi małym, lokalnym firmom, które dają zatrudnienie w całym kraju. Priti Patel z Partii Konserwatywnej zaznaczyła, że wprowadzenie takich regulacji byłoby błędne i ekonomicznie szkodliwe, a Partyjna opozycja atakuje rząd za ograniczanie wolności Britów.
Pomysł zyskał również wsparcie ze strony zwolenników zdrowego stylu życia, którzy wskazują, że palenie kosztuje brytyjski system opieki zdrowotnej aż 21,8 miliarda funtów rocznie, co przekracza dochody z podatków tytoniowych. Warto przypomnieć, że po wprowadzeniu zakazu palenia w 2007 roku, nie tylko nie zaszkodziło to gospodarce, ale także poprawiło zdrowie społeczeństwa.
Szacuje się, że około 6,4 miliona osób w Wielkiej Brytanii, co stanowi około 13% populacji, to palacze. W obliczu rosnącej liczby zwolenników zakazu palenia, pytanie, które teraz zadają zarówno obywatele, jak i biznesmeni, brzmi: czy to już czas, aby całkowicie powstrzymać się od palenia w przestrzeni publicznej?