Świat

Wielka kontrowersja w Rumunii: Sąd Konstytucyjny odmawia George'owi startu w wyborach!

2025-03-11

Autor: Piotr

Rumuński Sąd Konstytucyjny podjął przełomową decyzję, odmawiając Calinowi Georgescu prawa do ubiegania się o urząd prezydenta w nadchodzących powtórzonych wyborach, które odbędą się w maju. To orzeczenie jest ostateczne i zamyka drogę do udziału tego kontrowersyjnego polityka w wyścigu o najwyższe stanowisko w państwie.

Przypomnijmy, że Georgescu, urzędnik państwowy o konserwatywnych poglądach, zdobył pierwsze miejsce w pierwszej turze wyborów w listopadzie, ale wyniki zostały unieważnione przez Trybunał Konstytucyjny z powodu poważnych nieprawidłowości.

W marcu Centralne Biuro Wyborcze ogłosiło, że Georgescu nie może startować w powtórce wyborów z powodu niezgodności pomiędzy jego deklaracją majątkową a realnymi dochodami. To stanowisko zostało jednomyślnie poparte przez 10 członków CBW, co wzbudziło w Rumunii duże kontrowersje.

Europejski Trybunał Praw Człowieka, analizując zażalenie Georgescu, również odrzucił jego wniosek, argumentując, że decyzja Sądu Konstytucyjnego była zgodna z obowiązującymi przepisami oraz że sprawa wykracza poza jego kompetencje. Polityk oskarżył rządzącą partię o polityczną ingerencję w proces wyborczy, co prowadzi do napięć w kraju.

Mimo prognoz dotyczących niskiego poparcia, które wynosiło od 4 do 10%, Georgescu zaskoczył wszystkich, zdobywając 23% głosów w pierwszej turze. Obecnie, w związku z rosnącym poparciem, osiąga wyniki w sondażach sięgające 40-45%. Jednak niepokój społeczeństwa narasta; trwają protesty przeciwko rzekomym manipulacjom ze strony establishmentu oraz dochodzeniu karnemu, jakie toczy się w związku z możliwymi nadużyciami wyborczymi.

Czas na powtórne wybory zbliża się wielkimi krokami – pierwsza tura zaplanowana jest na 4 maja, a ewentualna druga runda odbędzie się dwa tygodnie później. Warto zauważyć, że w Rumunii prezydent, choć ma charakter głównie reprezentacyjny, odgrywa istotną rolę w polityce zagranicznej i obronnej państwa, a jego działania są bacznie obserwowane przez opinię publiczną.

Sytuacja w Rumunii, podobnie jak w Polsce, przypomina dynamiczny teatr polityczny, w którym każdy ruch może prowadzić do znaczących zmian. Czy kontrowersje wokół Georgescu zaważą na przyszłości politycznej kraju? To pytanie z pewnością pozostanie w centrum uwagi w nadchodzących tygodniach.