Wielka mobilizacja północnokoreańskiej armii. "Republika Korei zostanie wymazana z mapy"
2024-10-16
Autor: Piotr
Korea Północna ogłosiła wielką mobilizację młodych ludzi do swoich sił zbrojnych, co wywołało obawy o zaostrzenie napięć na Półwyspie Koreańskim. Reżimowa agencja KCNA donosi, że ponad milion młodych ludzi wstąpiło do Koreańskiej Armii Ludowej w ciągu zaledwie dwóch dni, co jest odpowiedzią na rosnące napięcia z Koreą Południową.
We wtorek Korea Północna przeprowadziła detonację części drogi łączącej oba kraje, co skłoniło południowokoreańskie wojsko do oddania strzałów ostrzegawczych. Sytuacja stała się jeszcze bardziej napięta po ogłoszeniu przez sztab generalny Armii Ludowej Pjongjangu, że zamierzają 'całkowicie odciąć drogi i linie kolejowe' oraz umocnić swoje pozycje obronne na granicy.
Pjongjang oskarżył również Seul o wysyłanie dronów nad swoją stolicę, co dodatkowo zaostrza sytuację. Agencja KCNA ostrzegła: "Jeśli wybuchnie wojna, Republika Korei zostanie wymazana z mapy. Jesteśmy gotowi zakończyć jej istnienie".
Warto wspomnieć, że w 2022 roku północnokoreańskie media donosiły o 800 tys. ochotników gotowych do walki ze Stanami Zjednoczonymi. Z kolei w 2017 roku zgłoszenia do armii złożyło około 3,5 mln pracowników, członków partii i żołnierzy.
Eksperci podzielają zdanie, że trudno jest zweryfikować te dane, jednak Międzynarodowy Instytut Studiów Strategicznych (IISS) szacuje, że Korea Północna dysponuje 1,28 mln aktywnych żołnierzy oraz około 600 tys. rezerwistów.
W związku z tymi wydarzeniami eksperci zastanawiają się, czy możliwości militarne Korei Północnej połączone z tak dużą mobilizacją mogą rzeczywiście zmienić układ sił w regionie. Czy Korea Północna jest gotowa na bezpośrednią konfrontację? Czas pokaże.