Wielka porażka Magdaleny Fręch w Dubaju. Zacięta walka skończona bez sukcesu
2025-02-17
Autor: Piotr
Magdalena Fręch, polska tenisistka, miała trudny start w tegorocznych zmaganiach na Bliskim Wschodzie. Po słabym występie na turnieju WTA 500 w Abu Zabi, gdzie przegrała w pierwszej rundzie z Lindą Noskovą, Polka przystępowała do rywalizacji w WTA 1000 w Dubaju z nadzieją na poprawę wyników. Rok temu Fręch dotarła do 1/8 finału, a teraz musiała bronić 120 punktów rankingowych.
W meczu otwarcia w Dubaju, Polka stawiła czoła Dianie Sznajder, z którą miała już wcześniejsze doświadczenia. Ich poprzedni mecz zakończył się dramatycznym remisem, gdzie Fręch przeszła przez wszystkie huśtawki emocjonalne, gdy wygrała po przełamaniu własnej passy słabych wyników. Niestety, tym razem nie udało się powtórzyć tego sukcesu.
Dla 27-letniej zawodniczki początek meczu wyglądał obiecująco - szybko przełamała serwis rywalki, a dzięki silnym serwisom i agresywnym zagrywkom zdobyła prowadzenie 2:0. Jednak w miarę upływu czasu i wzrostu stresu, Polka zaczęła popełniać błędy i imperialnie straciła impet. Mimo kilku szans na przełamanie, nie potrafiła ich wykorzystać, a Sznajder szybko zdobyła kontrolę nad setem, ostatecznie kończąc go wynikiem 6:2.
Drugi set również nie przyniósł szczęścia Fręch. Choć na początku zdołała wyrównać na 1:1, Sznajder szybko odzyskała przewagę i ponownie wykorzystała okazje, aby podwyższyć swoje prowadzenie. Fręch ponownie miała trzy szanse na odrobienie straty, ale nie potrafiła ich wykorzystać, co doprowadziło do jej ostatecznej porażki 6:2, 6:2.
Kibice mieli nadzieję, że Fręch odnajdzie swoją formę w nadchodzących turniejach, a jej trenerzy Andrzej Kobierski i Dawid Celt wyrazili zrozumienie dla trudności, z jakimi zmagała się w Dubaju. Kolejne wyzwania czekają na Polkę, a fani mają nadzieję, że wróci do formy przed zbliżającymi się rozgrywkami, w tym także przed turniejem na kortach trawiastych, który zbliża się wielkimi krokami.