Wielkie kontrowersje wokół Marszu Niepodległości. Trzaskowski odmawia zgody
2024-10-14
Autor: Tomasz
Wiadomości rozgrzewają atmosferę. Stołeczny ratusz ogłosił, że stowarzyszenie Marsz Niepodległości złożyło zawiadomienie o zgromadzeniu na 28 października 2024 roku, trwającym od godziny 21 do 1 w nocy 12 listopada.
Ratusz zauważył, że organizatorzy złożyli kolejne, niemal identyczne zawiadomienia, różniące się jedynie datą rozpoczęcia każdej planowanej aktywności. Przewidziano, że zgromadzenie odbędzie się głównie na obszarze ronda Dmowskiego oraz na placu Defilad.
Jednakże, decyzja ratusza o odmowie wydania zgody na realizację marszu wywołała oburzenie. Argumentowano to nieprecyzyjnością złożonych zawiadomień oraz możliwością zakłócenia porządku publicznego przez paradę. Władze miasta ostrzegły, że organizacja Marszu w tej formie grozi paraliżem komunikacyjnym w Warszawie, co stwarza poważne zagrożenie dla zdrowia i życia mieszkańców. Przypomina to wydarzenia z poprzednich lat, kiedy to w stolicy miały miejsce podobne sytuacje.
Rzecznik stowarzyszenia, Aleksander Kowaliński, zapowiedział odwołanie się do Sądu Okręgowego w Warszawie. „Nasz marsz to symbol dla dziesiątek tysięcy patriotów, którzy pragną 11 listopada świętować odzyskanie niepodległości w Warszawie” – podkreślił Kowaliński.
Ostatnie wydarzenia skomplikowały dodatkowo atmosferę marszu. Na początku września, służby weszły do domu byłego szefa stowarzyszenia, Roberta Bąkiewicza, co podgrzało emocje wokół organizacji. Policja przeprowadziła również przeszukania w siedzibie stowarzyszenia w związku z kontrowersjami związanymi z Marszem Niepodległości z 2018 roku.
Rozwój sytuacji ma swoje odzwierciedlenie w wydarzeniach politycznych. W związku z nasilającą się presją na patriotyczne organizacje, wiele obaw wyraża się o możliwość dalszych represji ze strony władz. Czy 11 listopada dojdzie do spektakularnego zgromadzenia, czy też ratusz postawi na swoim? Oczekiwania społeczne rosną, a uwaga mediów cały czas skierowana jest na rozwój wydarzeń. To, co stanie się w najbliższych tygodniach, może znacząco wpłynąć na przyszłość ruchów patriotycznych w Polsce.